Budżetowy segment monitorów gamingowych nigdy nie był tak konkurencyjny jak dziś. iiyama postanowiła wzmocnić swoją pozycję w tej klasie, odświeżając serię Black Hawk. Największą zmianą względem poprzednika jest skok odświeżania z 100 do 144 Hz, co brzmi jak spora poprawa jak na monitor, który kosztuje około 500 złotych.
G-Master GB2741HSU-B1 Black Hawk posiada 27-calowy panel IPS w rozdzielczości Full HD, który ma przyciągnąć graczy szukających czegoś solidnego na start, bez nadwyrężania portfela. Sprawdzamy, czy nowa propozycja iiyamy faktycznie jest tak opłacalna, jak wskazuje cena.
Specyfikacja
GB2741HSU-B1 to 27-calowy monitor IPS o rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli) i częstotliwości odświeżania 144 Hz. Producent deklaruje czas reakcji 1 ms w trybie stroboskopowym MPRT, kontrast statyczny 1000:1 i jasność 350 cd/m2. Monitor obsługuje synchronizację adaptacyjną FreeSync w zakresie od 48 do 144 Hz oraz technikę Black Tuner typową dla serii G-Master.
Na pokładzie znalazły się DisplayPort 1.2, HDMI 1.4, hub USB 2.0 z dwoma portami USB-A oraz wyjście słuchawkowe. Zintegrowane głośniki mają moc 2 x 2 W. Monitor waży 4 kg i obsługuje standard VESA 100 x 100. Cena wynosi od 549 złotych.

Budowa i jakość wykonania
GB2741HSU-B1 prezentuje charakterystyczny dla serii G-Master minimalistyczny design. Obudowa z czarnego matowego plastiku o lekko porowatej fakturze jest odporna na zarysowania i zabrudzenia. Wyróżniającym się elementem jest mocno odchudzona dolna ramka ze srebrnym logo iiyama, która nadaje całości nowoczesny wygląd. Powłoka antyodblaskowa matrycy skutecznie radzi sobie z refleksami światła. Podstawa zajmuje stosunkowo mało miejsca na biurku i zapewnia odpowiednią stabilność.
Ergonomia jest jak na tę klasę cenową bardzo dobra. Ramię umożliwia pochylenie o 23 stopnie w górę i 5 stopni w dół, regulację wysokości w zakresie 150 mm, obrót na boki o 45 stopni oraz rotację do pozycji portretowej, czyli piwot. Na ramieniu znalazła się też spinka do porządkowania kabli. Monitor obsługuje standard VESA 100 x 100, co umożliwia montaż na ścianie lub własnym ramieniu.
Złącza umieszczono z tyłu obudowy, równolegle do matrycy. Do dyspozycji mamy DisplayPort 1.2, HDMI 1.4, USB-B, dwa USB-A w wersji 2.0 i gniazdo słuchawkowe. Dwa porty USB-A ustawiono jedno nad drugim, co sprawia, że jednoczesne korzystanie z obu potrafi być kłopotliwe. Wbudowane głośniki 2 x 2 W grają słabo, jak to zazwyczaj bywa w zintegrowanych rozwiązaniach, ale ich obecność bywa pomocna. Sterowanie OSD odbywa się za pomocą dżojstika z tyłu obudowy.

Kolory i kontrast
Pomiary kolorymetrem potwierdzają deklaracje producenta dotyczące pokrycia sRGB. GB2741HSU-B1 osiąga niemal 100 procent pokrycia tej przestrzeni przy objętości 121 procent, co przekłada się na lekko przesycone, ale przyjemne dla oka kolory. Dla Adobe RGB wynik wynosi 80,3 procent, a dla DCI-P3 – 84,8 procent. To wyraźnie lepsze rezultaty niż w poprzedniku i jak na budżetowy monitor gamingowy wypadają naprawdę przyzwoicie. Monitor nie obsługuje żadnego standardu HDR, ale w tej klasie cenowej nie jest to żadne zaskoczenie.
Fabryczna jasność ustawiona na 70 procent przekłada się na 171,9 cd/m2 dla bieli. Zmierzony kontrast wynosi 1267:1, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na matrycę IPS i przewyższa typowe wartości dla tej technologii, choć jest niższy od deklarowanych przez producenta 1500:1. Temperatura bieli wynosi 6498 K, co oznacza praktycznie neutralny odcień bieli bez wpadania w ciepłe ani chłodne tony. Średni błąd Delta E dla sRGB to 2,57, co jest wynikiem przyzwoitym jak na ten segment – poniżej progu 3,0, przy którym różnice stają się dostrzegalne gołym okiem. Największy jednostkowy błąd dotyczy czerwieni i sięga 4,8. Przebieg gammy lokalnej jest nieco zbyt niski, przez co monitor bywa skory do gubienia detali w ciemnych partiach obrazu.

Podświetlenie
Podświetlenie W-LED pracuje w trybie Flicker-free, co potwierdzają pomiary. Maksymalna jasność wynosi 417 cd/m2 i wyraźnie przekracza deklarowane 350 nitów, co jest pozytywnym zaskoczeniem. Minimalna jasność na poziomie 85 cd/m2 jest wystarczająca do codziennej pracy, choć miłośnicy nocnych sesji w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu mogą odczuć ten próg jako zbyt wysoki. Równomierność podświetlenia w testowanym egzemplarzu wypadła słabo — wzdłuż krawędzi odchylenia sięgają ponad 16 procent. Widoczny jest też efekt IPS Glow typowy dla tej technologii, jednak przy tej cenie trudno oczekiwać tu perfekcji.

Gaming
GB2741HSU-B1 to monitor gamingowy i w tej roli wypada solidnie, choć bez rewelacji. Panel IPS przy 144 Hz i domyślnych ustawieniach wykazuje lekkie smużenie przy kontrastowych obiektach – można je ograniczyć, ustawiając overdrive na trzeci poziom, ale czwarty i piąty powodują już wyraźny overshoot. Czas reakcji matrycy jest niższy niż w poprzednich 100-hercowych modelach iiyamy z tej serii, co jest pewnym niedosytem jak na wzrost odświeżania, niemniej do spokojnych i umiarkowanie dynamicznych gier monitor sprawdza się dobrze.
Tryb stroboskopowy MBR z siedmiostopniową regulacją natężenia znacząco poprawia ostrość ruchu kosztem spadku jasności – od 263 nitów na pierwszym poziomie do 123 nitów na siódmym. Aktywacja MBR wyklucza jednak korzystanie z synchronizacji adaptacyjnej i blokuje dostęp do podstawowych ustawień obrazu. Synchronizacja FreeSync działa poprawnie zarówno na kartach AMD, jak i NVIDIA w zakresie od 48 Hz, a wsparcie dla LFC niweluje wysoki dolny próg. Input lag wynosi 3,3 ms, co w praktyce oznacza brak odczuwalnych opóźnień przy codziennym użytkowaniu.

Podsumowanie
iiyama G-Master GB2741HSU-B1 Black Hawk to udany następca poprzednika, który poprawia jego każdy mierzalny parametr. Za około 500 złotych otrzymujemy monitor IPS z pełnym pokryciem sRGB, zaskakująco dobrą fabryką kalibracją, odświeżaniem 144 Hz, niskim input lagiem i ergonomiczną podstawą.
Słabszy czas reakcji matrycy, przeciętna równomierność podświetlenia i kontrast niższy od deklarowanego to wady, które należy brać pod uwagę, ale w kontekście ceny trudno je traktować jako wyraźne zarzuty. To sprzęt, który najlepiej odnajdzie się na biurku gracza szukającego solidnego, taniego monitora na start, niekoniecznie nastawionego na najbardziej dynamiczne tytuły sieciowe.
Tekst nadesłany przez ItHardware.pl. Redakcja: Bernard Kaczmarczyk













