iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle – recenzja monitora. Ultrawide w zasięgu ręki!

Awatar Jakub Hertel
recenzja iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle

iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle to następca modelu G-Master GCB3481WQSU-B1 Red Eagle i wcale nie będziemy mieli za złe, jeśli na pierwszy rzut oka obie te nazwy są identyczne. Czy jednak nowa matryca wprowadza jakieś usprawnienia? Otóż tak!

iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle – specyfikacja monitora

Monitor iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle posiada 34-calowy zakrzywiony ekran VA o proporcjach 21:9 i rozdzielczości 3440 x 1440 pikseli, odświeżający obraz z częstotliwością 180 Hz. Już na pierwszy rzut oka dostrzegamy, że to identyczne parametry jak u poprzednika.

konkurs pimp my pc

Według producenta, czas reakcji matrycy wynosi 0,4 ms (MPRT), choć rzeczywista wydajność jest oczywiście niższa, co zobaczycie w dalszej części artykułu. Monitor oferuje jasność na poziomie 500 nitów i kontrast 4000:1 – identycznie jak u poprzednika. Do tego dochodzą liczne funkcje dodatkowe, takie jak FreeSync Premium z LFC, technologia eliminująca rozmycie w ruchu oraz liczne porty i złącza. W tym wypadku doszły nieco mocniejsze głośniki (2x 5W). Cena? 1399 zł.

tył monitora iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle

Konstrukcja i jakość wykonania

W zestawie, oprócz monitora, znajdziemy stabilną podstawę, ramię oraz kable HDMI, DisplayPort i USB, czyli w zasadzie wszystko, czego potrzebujemy. Sam montaż jest prosty i szybki, możliwy bez narzędzi.

Design utrzymany jest w minimalistycznym stylu, z nowoczesnym wykończeniem i brakiem krzykliwego podświetlenia, wypisz wymaluj iiyama, czyli bardzo uniwersalna. Na plus zaliczamy również ergonomię, na dodatek poprawioną względem poprzednika. Podstawa zapewnia stabilność i regulację wysokości o 150 mm, kąt nachylenia (do 23° w górę i 5° w dół) oraz obrót na boki. Ba, dorzucono tu nawet obrót w tryb portretowy. Producent nie zapomniał też o dodatkowych otworach montażowych VESA 100 x 100.

Na plus zaliczamy również obecność wielokierunkowego dżojstika do sterowania menu ekranowym. W przeszłości iiyama nas kilka razu już w tym aspekcie zawiodła, kiedy nadal pakowała typowy zestaw przycisków, ale nie tu i chwała jej za to.

tył monitora iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle

Kolory, kontrast i HDR w iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle

iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle jest wyposażony w panel VA wysokiej jakości, co potwierdzają wyniki testów kolorymetrycznych. Monitor oferuje pokrycie przestrzeni barwowej sRGB w 99,9%, a jego pełna objętość wynosi 129,4%. Dla Adobe RGB i DCI-P3 wartości te wynoszą odpowiednio 89% i 91,5%. To może nie jest jakiś wielki przeskok jakościowy względem poprzednika, ale jest mierzalny, więc jak najbardziej zaliczamy na plus.

krzywa srgb monitora


Domyślna jasność ustawiona jest na poziomie 233 nitów dla bieli i 0,09 nita dla czerni, zapewniając kontrast rzędu… 2557:1. To jeden z niewielu przypadków u iiyamy, gdzie w rzeczywistych testach ich monitor wykazuje niedoszacowane wartości względem deklaracji. Zwykle jest tak, że producent akurat ten parametr wręcz zdecydowanie przeszacowuje. Dlaczego tym razem jest inaczej? Nie mamy pojęcia, ale deklarowanego 4000:1 nie osiągniecie.

Temperatura barwowa jest natomiast bardzo zawyżona. Zamiast wzrocowej 6500K nasze narzędzia wykazały aż 7400, więc biel wpada wyraźnie w błękitne odcienie..

Średni błąd odwzorowania kolorów DeltaE na poziomie 3 mógłby być niższy, choć wszystkie powyższe bolączki można dość łatwo skorygować. To oznacza, że mamy do czynienia z dość kiepskawą fabryczną kalibracją.

Monitor obsługuje standard HDR400, ale nie znajdziemy tu ani strefowego wygaszania ani tym bardziej panelu OLED, więc należy ten aspekt traktować bardziej jak ciekawostkę. Takie monitory, a jest ich – jeśli szacować na oko – jakieś 90% na świecie, nie nadają się do konsumpcji treści w szerokim zakresie tonalnym.

porty w monitorze iiyama

Kąty widzenia i podświetlenie

Panele VA, takie jak ten w modelu GCB3484WQSU-B1, ustępują pod względem kątów widzenia matrycom IPS czy OLED. W przypadku tego monitora, przy odchyleniu powyżej 30-40 stopni, następuje zauważalny spadek kontrastu. Zakrzywienie ekranu częściowo eliminuje ten problem podczas oglądania na wprost i w zasadzie nie ma tu większych dywagacji, gdyż takich monitorów nie użytkuje się w kilka osób.

Maksymalna jasność monitora osiąga 436 nitów, choć producent deklaruje 500 nitów. Różnica w deklaracji nie jest duża, bo już osiągnięty wynik w zupełności wystarcza do użytkowania nawet w nasłonecznionym pomieszczeniu. Minimalna jasność wynosząca 61 nitów jest również wygodna dla osób korzystających z monitora przy słabym oświetleniu. Jedyny mankament to nierównomierne podświetlenie przy krawędziach, szczególnie widoczne na białym tle, które może być zauważalne przy bardziej wymagającej pracy i jest to powielenie wady z poprzedniego modelu. Tam też na to narzekaliśmy.

benchmark monitora do gamingu

Monitor iiyama G-Master GCB3481WQSU-B1 Red Eagle jest skierowany przede wszystkim do graczy, a zatem wszystkie wcześniejsze mankamenty związane z kolorystyką czy podświetleniem odejdą na dalszy plan, jeśli zaoferuje graczom bezkompromisową lub blisko tej bariery wydajność.

Rozdzielczość 3440 x 1440 i częstotliwość odświeżania 180 Hz to jednak tylko jedna zmienna, bo najważniejszy i tak jest czas reakcji. Ten podobno wynosi nawet 0,3 ms, ale iiyama przy wyliczeniach zapewne skorzystała z najbardziej agresywnego profilu „Overdrive” i dodatkowo z podświetlenia stroboskopowego. Jak jest w rzeczywistości? Narzędzie w najlepszym możliwym trybie bez podświetlenia stroboskopowego pokazuje zaledwie 1,4 ms i to już jest wynik naprawdę dobry, zważywszy, że mamy do czynienia z najwolniejszym typem matrycy na rynku, czyli VA.

Funkcja Overdrive, która przy ustawieniu na +3 redukuje czas reakcji oraz daje najlepsze rezultaty w kompromisie między smużeniem, a overshootem – im dalej, tym overshoot jest bardziej widoczny. Dla jeszcze lepszej płynności przewidziano tryb MBR (stroboskopowe podświetlenie) i to w siedmiu stopniach. I faktycznie działa, bo wówczas smużenie niwelowane jest praktycznie do zera, chociaż takich efektów nie uzyskuje się „za darmo”. Jak zawsze zresztą, aktywacja MBR uniemożliwia uruchomienie FreeSync, a na dodatek cierpi jasność maksymalna.

A sam FreeSync oczywiście działa zarówno z kartami NVIDIA jak i Radeon

tył monitora iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle

Podsumowanie – czy warto kupić iiyama G-Master GCB3484WQSU-B1 Red Eagle?

iiyama GCB3484WQSU-B1 Red Eagle to raczej odgałęzienie dla poprzednika, a nie realny postęp, gwarantujący dostęp do jakiejś wcześniej niespotykanej świeżości. W jednych aspektach wypada lepiej (na przykład gaming), a w drugich gorzej (kolorystyka, kontrast, kalibracja) i ciężko nam wyłonić definitywnie jakiegoś zwycięzcę tego pojedynku.

Jest to jednak monitor przede wszystkim gamingowy, a zatem naturalne jest to, że większy nacisk na te cechy jest po prostu dobrą ewolucją czegoś już znanego. Jest jednak pewien mankament. Na rynku znaleźć można bowiem tańsze monitory podobnej klasy, więc iiyama tym razem segmentu nie zawojuje. Monitor dobry, tak czy owak. Sprawdzi się u graczy i miłośników pecetowego oglądania filmów.

Recenzja powstała we współpracy z ITHardware. Redakcja tekstu: Jakub Hertel

1
0
3

Podziel się:

Awatar Jakub Hertel
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 odpowiedzi

  1. Awatar MM
    MM

    tańsze monitory podobnej klasy, czyli jakie? poproszę coś tańszego o podobnych zmierzonych parametrach

  2. Awatar MM
    MM

    brakuje jakiegoś konkretniejszego porównania z poprzednimi modelami. jak wypada smużenie w porównaniu do poprzednich modeli, bo jak wiadomo miały one inne charakterystyki?

  3. Awatar dziekan
    dziekan

    Jakie wartości 6 axis dla uzyskania D65?