iRobot, firma, która przez ponad 30 lat definiowała rynek robotów sprzątających, ogłosiła w niedzielę 14 grudnia 2025 roku wejście w procedurę upadłościową.
To kres pewnej epoki dla marki Roomba, chociaż jednocześnie otwarcie nowego rozdziału. Sytuacja, która wydawała się niewiarygodna jeszcze kilka miesięcy temu, stała się faktem. Firma przygotowywała się do tego kroku przez całe lata, zmagając się z malejącymi przychodami i coraz gorszą sytuacją finansową.
Wiadomość o upadłości firmy nie oznacza jednak końca dla tych, którzy już posiadają urządzenia z linii Roomba czy Braava. iRobot zapewnia, że wszystkie urządzenia będą funkcjonowały normalnie, aplikacje będą dostępne, a serwis posprzedażowy utrzymywany bez żadnych zakłóceń. To komunikat kluczowy dla milionów użytkowników, którzy inwestowali w produkty tej marki i obawiali się możliwych problemów z wsparciem.
Co doprowadziło do upadłości producenta Roomby i Braavy?
Historia upadku iRobota to opowieść o konkurencji, przeszkodach regulacyjnych i niesprzyjających warunkach gospodarczych. Wszystko rozpoczęło się od ambitnych planów Amazona, który w 2022 roku zaproponował przejęcie iRobota za 1,4 miliarda dolarów. Świat myślał, że producenta czeka jasna przyszłość pod patronatem giganta technologicznego. Jednak Unia Europejska miała inne zdanie. Regulator zaprotestował przeciwko transakcji, powołując się na obawy konkurencyjne. W efekcie umowa upadła w 2024 roku, pozostawiając firmę w trudnej sytuacji finansowej.
Po rozpadzie umowy z Amazonem iRobot znalazł się w pułapce. Firma zaciągnęła ogromne długi, aby finansować operacje w oczekiwaniu na realizację transakcji, która nigdy nie doszła do skutku. W marcu 2025 roku management wyraził „poważne wątpliwości” dotyczące zdolności firmy do dalszych operacji. Przychody spadły o ponad 44 procent w porównaniu z poprzednim rokiem, a roczne dochody zmniejszyły się z około 890 milionów dolarów do zaledwie 681 milionów.
Problemy nasiliły się wraz z trzecim kwartałem 2025 roku. Niska sprzedaż, opóźnienia w produkcji i problemy z logistyką dalej osłabiały finansową kondycję firmy. Ale to nie była główna przyczyna. Większe znaczenie miały cła handlowe nałożone przez Stany Zjednoczone. iRobot produkuje urządzenia głównie w Wietnamie, a nowe cła o wysokości 46 procent na import z tego kraju pochłonęły firmie aż 23 miliony dolarów w dodatkowych wydatkach w 2025 roku.
Picea Robotics ratunkiem dla Roomby
Rzeczywistość wskazuje, że jedynym ratunkiem dla iRobota stała się chińska firma Picea Robotics. Ta spółka to nie jest zwyczajny inwestor czy doradca biznesowy. Picea było już głównym producentem kontraktowym dla iRobota, dostarczając urządzenia na globalny rynek. Gdy iRobot zaczął mieć problemy z płatnościami, Picea objęła rolę pożyczkodawcy zabezpieczonego.
W ramach transakcji Picea przejmie całe kapitały firmy iRobot. Całość umowy ma być sfinalizowana do lutego 2026 roku. Picea pokryje długi zaciągnięte przez iRobota w wysokości 190 milionów dolarów z pożyczki z 2023 roku, a także dodatkowe 74 miliony dolarów pod umowę produkcyjną. Pozostali wierzyciele i dostawcy otrzymają pełną zapłatę.
Co to oznacza dla użytkowników?
Przejście iRobota pod kontrolę Picea nie powinno oznaczać zmian w obsługiwaniu konsumentów czy wsparciu produktów. Firma zapewniła jasno, że podczas procedury będzie kontynuować normalną pracę. Aplikacje Roomba pozostaną dostępne, programy dla klientów będą działać bez przeszkód, a globalne partnerstwa handlowe będą utrzymywane. Serwis posprzedażowy i wsparcie techniczne pozostaną dostępne dla wszystkich posiadaczy urządzeń.

Dla tych, którzy zastanawiają się nad zakupem nowego robota sprzątającego, to może być nawet okazja. Cena Roomby może spaść podczas procesu transformacji firmy, chociaż na razie brakuje konkretnych informacji na ten temat. Producenci konkurencyjni jak ECOVACS lub inne marki będą czuwać nad zmianami na rynku i mogą potencjalnie dostosowywać swoje strategie.
Przyszłość odkurzacza w nowych rękach
iRobot wchodzi w nowy etap swojej historii, ale nie jako niezależna firma. Przejęcie przez Picea oznacza, że przyszłość produktów Roomba będzie ściśle powiązana ze strategią chińskiego producenta. To może otworzyć nowe możliwości dla firmy, ale też budzi pytania o przyszłe inwestycje w badania i rozwój. Czy Picea będzie kontynuować innowacje w robotyce sprzątającej? Jak wpłynie ta zmiana na globalną dostępność produktów?
Firma odciąży się od części długów i może skoncentrować się na odbudowie rentowności swoich działań. Tyle że nie będzie to już ten sam iRobot, którym był przez ostatnie trzy dekady. To będzie część większego, międzynarodowego ekosystemu produkcyjnego, gdzie Picea pełni główną rolę.
Może Cię zainteresować:
- IoT – co to jest i jak zmienia Twój smart home?
- Inteligentny dom – jak działa, co wybrać i czy naprawdę się opłaca?
źródło zdjęć: Adobe Stock











