Wzrost cen laptopów – Dell i Lenovo ostrzegają: „tanio to już było”, a winna jest bańka AI

Awatar Bernard Kaczmarczyk
wzrost cen laptopów dell i lenovo

Chcesz kupić laptopa? Pospiesz się. Dell i Lenovo zapowiadają wzrost cen laptopów nawet do 20%. Winny jest boom na AI, który pożera podzespoły i winduje koszty. Sprawdź, dlaczego tanio to już było i czemu wkrótce za nowy sprzęt zapłacimy znacznie więcej.

W ostatnich miesiącach branża technologiczna żyje dwoma tematami: niesłabnącą hossą na rozwiązania AI oraz pytaniem, kiedy ta bańka w końcu pęknie. Jak się okazuje, zanim (i o ile) pęknie, zdąży mocno uderzyć portfele klientów indywidualnych i biznesowych. Według najnowszych doniesień, czołowi producenci sprzętu komputerowego przygotowują się do rewizji cenników, a podwyżki mogą sięgnąć nawet 20%.

Wzrost cen laptopów i efekt domina – AI zjada zasoby

Mechanizm, który doprowadził do obecnej sytuacji, jest klasycznym przykładem „krótkiej kołdry”. Gwałtowny rozwój modeli językowych i infrastruktury pod sztuczną inteligencję sprawił, że popyt na specjalistyczne serwery AI wystrzelił w kosmos. Dell i Lenovo notują rekordowe przychody z tego sektora – w przypadku Lenovo rozwiązania AI odpowiadają już za blisko 30% wpływów. Problem w tym, że produkcja zaawansowanych serwerów AI wymaga tych samych surowców i mocy przerobowych, co produkcja zwykłych laptopów czy desktopów.

Największym wąskim gardłem stały się pamięci. Producenci tacy jak Micron czy SK Hynix przekierowali swoje linie produkcyjne na wysokomarżowe pamięci HBM (High Bandwidth Memory) niezbędne dla akceleratorów graficznych. W efekcie, na rynku zaczyna brakować standardowych kości DRAM oraz pamięci NAND flash, używanych w klasycznych dyskach SSD i RAM-ie do laptopów. Mniejsza podaż przy stałym popycie oznacza tylko jedno: drastyczny wzrost cen komponentów. Dlatego, jeśli dziwiło Cię, czemu Pamięci RAM, zdrożały nawet dwukrotnie – to już znasz powód.

Podwyżki tuż za rogiem

wzrost cen laptopów lenovo
Tanio to już było – chwytaj za laptopy, póki są w cenie! | źródło zdjęcia: Adobe Stock

Zarówno Dell, jak i Lenovo nie zamierzają brać tych kosztów na siebie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że firmy już zaczęły informować swoich partnerów handlowych o nadchodzących zmianach w cennikach.

  • Kiedy? Nowe stawki mogą wejść w życie lada moment – mówi się o przełomie grudnia i stycznia, kiedy to wygasają obecne kontrakty na dostawy komponentów.
  • Ile? Szacuje się, że ceny końcowe laptopów (zarówno konsumenckich, jak i biznesowych serii ThinkPad czy Latitude) oraz serwerów mogą wzrosnąć od 15% do nawet 20%.

Jeff Clarke, dyrektor operacyjny Della, przyznał wprost, że dawno nie widział tak gwałtownego wzrostu kosztów podzespołów. Sytuacja dotyczy całego łańcucha dostaw – od pamięci, przez dyski, aż po same moce produkcyjne w fabrykach.

Bańka AI pompuje wyniki, ale drenuje rynek

Sytuacja jest o tyle ironiczna, że dla samych producentów „bańka AI” jest żyłą złota. Lenovo chwali się historycznymi wynikami finansowymi, a Dell podnosi prognozy przychodów właśnie dzięki sprzedaży serwerów AI. Jednak dla przeciętnego Kowalskiego, który nie potrzebuje superkomputera do trenowania sieci neuronowych, a jedynie solidnego laptopa do pracy czy gier, oznacza to konieczność dopłacenia „podatku od AI”.

Co więcej, analitycy z TrendForce rewidują swoje prognozy dla rynku laptopów na 2026 rok. Zamiast spodziewanego wzrostu, możemy zobaczyć spadek sprzedaży – klienci, widząc wyższe ceny, mogą po prostu wstrzymać się z wymianą sprzętu.

Co to oznacza dla Ciebie?

Wniosek jest prosty: jeśli zastanawiasz się nad zakupem komputera, to prawdopodobnie najlepszy moment jest właśnie teraz. Czekanie na poświąteczne wyprzedaże w 2026 roku może okazać się strategią chybioną, jeśli bazowe ceny sprzętu pójdą w górę o kilkanaście procent.

Magazyny dystrybutorów wciąż są pełne towaru kupionego po starych cenach, ale gdy te zapasy się wyczerpią, nowe dostawy wjadą na półki już z nowymi metkami. Wygląda na to, że zanim sztuczna inteligencja ułatwi nam życie, najpierw nieco je podroży.

Źródła: The Register, Fool, Trendforce

Awatar Bernard Kaczmarczyk
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *