Ceny SSD rosną, a wybór coraz trudniej oprzeć na samych benchmarkach. Sprawdzamy, czy Patriot P400 V4 1 TB daje wysoką responsywność, dobre temperatury i sensowną cenę bez dopłaty do PCIe 5.0.
Rynek dysków SSD w ostatnich miesiącach mocno się skomplikował. Ceny nośników wyraźnie poszły w górę, podobnie zresztą jak pamięci RAM, bo hiperskalerzy w zasadzie wykupują wszystko z rynku, więc coraz więcej osób zaczyna szukać modeli oferujących po prostu możliwie najlepszy stosunek wydajności do ceny, zamiast ślepo gonić za najdroższymi konstrukcjami PCIe 5.0. I właśnie w taki trend idealnie wpisuje się Patriot P400 V4 1 TB. To dysk, który nie próbuje rywalizować z topowymi SSD dla entuzjastów, ale zamiast tego skupia się na tym, co dla większości użytkowników naprawdę ma znaczenie, czyli wysokiej responsywności, dobrych temperaturach oraz rozsądnej cenie.
Patriot postawił tutaj na bardzo klasyczną, ale sprawdzoną konstrukcję. Mamy więc format M.2-2280 oraz interfejs PCIe 4.0 x4 zgodny ze standardem NVMe 1.4, dzięki czemu nośnik bez problemu współpracuje z nowoczesnymi komputerami stacjonarnymi, laptopami czy konsolą PlayStation 5. Producent zastosował również cienki grafenowy radiator, który poprawia odprowadzanie ciepła, ale jednocześnie nie powoduje problemów z kompatybilnością. To szczególnie ważne dziś, gdy wiele osób montuje SSD pod kartą graficzną albo w bardzo cienkich laptopach.
Patriot P4000 v4 – Specyfikacja
Sercem Patriot P400 V4 jest dobrze znany kontroler Maxio MAP1602, czyli jednostka, która zdążyła wyrobić sobie bardzo dobrą opinię wśród bardziej opłacalnych dysków SSD PCIe 4.0. Producent zrezygnował wprawdzie z pamięci DRAM, ale zastosował technologię Host Memory Buffer, wykorzystującą część pamięci RAM komputera jako dodatkowy bufor. W praktyce rozwiązanie to działa zaskakująco dobrze i podczas codziennego, typowego użytkowania trudno odczuć większe ograniczenia względem droższych konstrukcji wyposażonych w DRAM.
Patriot korzysta przy tym z różnych pamięci NAND, zarówno TLC, jak i QLC, a testowany egzemplarz wyposażono właśnie w kości QLC. Mimo tego osiągi okazują się bardzo solidne. Producent deklaruje transfery na poziomie około 6200 MB/s przy odczycie oraz ponad 5200 MB/s przy zapisie sekwencyjnym, choć rzeczywiste wyniki potrafią być jeszcze wyższe.
• Format i interfejs: M.2-2280, PCIe 4.0 x4 NVMe 1.4
• Kontroler: Maxio MAP1602
• Pamięć: 3D NAND (TLC lub QLC, zależnie od rewizji)
• DRAM: brak (Host Memory Buffer)
• Odczyt i zapis sekwencyjny: do 6200 / 5200 MB/s
• Radiator: cienki grafenowy rozpraszacz ciepła
• Gwarancja: 60 miesięcy

Budowa i jakość wykonania
P400 V4 prezentuje się bardzo typowo dla nowoczesnych SSD z bardziej przystępnego segmentu cenowego. Patriot zastosował czarny laminat oraz bardzo cienki grafenowy radiator, dzięki czemu dysk bez problemu mieści się praktycznie wszędzie, pod kartą graficzną, w ultrabookach czy PlayStation 5.
Sama konstrukcja jest minimalistyczna, ale trudno uznać to za wadę. Wręcz przeciwnie, wielu użytkowników zdecydowanie bardziej doceni kompaktowe rozmiary niż ogromne radiatory spotykane w części modeli PCIe 5.0. W codziennym użytkowaniu liczy się przede wszystkim bezproblemowy montaż i tutaj Patriot zdecydowanie dowozi temat.
Testy dysku
Dysk sprawdziliśmy zarówno w benchmarkach syntetycznych, jak i bardziej praktycznych scenariuszach obejmujących kopiowanie danych, instalację gier czy codzienną pracę systemu. I trzeba przyznać, że Patriot P400 V4 potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć.
Największą niespodzianką pozostaje sama wydajność liniowa. Choć producent deklaruje transfery na poziomie około 6200 MB/s przy odczycie oraz ponad 5200 MB/s przy zapisie, w naszych testach wyniki były wyraźnie wyższe. Odczyt liniowy przekraczał bowiem 7100 MB/s, natomiast zapis dobijał do ponad 6300 MB/s. Jak na konstrukcję bazującą na pamięciach QLC, rezultat robi naprawdę bardzo dobre wrażenie.
Co jednak ważniejsze, dobre wyniki widać nie tylko w benchmarkach. System operacyjny uruchamia się błyskawicznie, gry instalują się bardzo szybko, programy reagują praktycznie natychmiast, a kopiowanie większych plików przebiega bez większych problemów. W zastosowaniach gamingowych różnice względem dużo droższych SSD okazują się natomiast marginalne, co tylko pokazuje, że dziś nie trzeba wydawać fortuny, aby cieszyć się bardzo szybkim komputerem.



Bufor pSLC
Patriot P400 V4 korzysta z dynamicznego bufora pseudo-SLC, który pozwala utrzymywać bardzo wysokie transfery zapisu przez sporą część pracy z większymi plikami. W praktyce dysk bardzo dobrze radzi sobie podczas kopiowania filmów, zdjęć czy większych archiwów danych.
Jak jednak zwykle bywa w przypadku nośników wykorzystujących pamięci QLC, po wyczerpaniu bufora pojawiają się wyraźne spadki wydajności, szczególnie podczas bardzo długiego zapisu, co szczególnie widać przy kopiowaniu ogromnych paczek danych. Do typowego użytkowania nie stanowi to jednak większego problemu, bo nikt na co dzień nie kopiuje setek gigabajtów wewnątrz przestrzeni dyskowej, tylko instaluje gierkę i po prostu używa komputera.
Temperatury i throttling
Jednym z mocniejszych punktów P400 V4 okazują się temperatury pracy. Wiele szybkich SSD PCIe 4.0 potrafi mocno się nagrzewać i szybko wpadać w throttling, szczególnie w laptopach oraz bardziej kompaktowych obudowach. Patriot wypada tutaj bardzo dobrze.
Zastosowany grafenowy radiator okazuje się wystarczająco skuteczny, bo podczas naszych testów temperatury nie przekraczały około 66°C. Dzięki temu dysk utrzymuje stabilną wydajność nawet pod większym obciążeniem i bardzo dobrze sprawdzi się również w PlayStation 5 czy cieńszych laptopach.

Podsumowanie
Patriot P400 V4 1 TB to bardzo udany przykład opłacalnego SSD PCIe 4.0, który zamiast ścigać się na marketingowe cyferki, skupia się na tym, co faktycznie ważne dla większości użytkowników. Dysk oferuje bardzo dobrą wydajność w codziennych zastosowaniach, świetnie radzi sobie w grach, utrzymuje rozsądne temperatury i nie kosztuje fortuny, co w obecnych realiach rynkowych ma ogromne znaczenie.
Największą zaletą nośnika pozostaje bardzo dobry stosunek wydajności do ceny. Patriotowi udało się stworzyć konstrukcję, która w wielu scenariuszach potrafi osiągać wyniki zbliżone do znacznie droższych modeli PCIe 4.0, a miejscami wręcz pozytywnie zaskakuje osiągami wyższymi od deklaracji producenta.
Oczywiście nie jest to dysk pozbawiony kompromisów. Brak pamięci DRAM, wykorzystanie pamięci QLC oraz wyraźne spadki wydajności po wysyceniu bufora SLC pokazują, że mamy do czynienia z konstrukcją skierowaną głównie do typowego użytkownika, a nie profesjonalnych zastosowań związanych z bardzo intensywnym zapisem danych. Nie jest to wada per se, ale konkretne ukierunkowanie zastosowań, a zatem dobry do codziennych zadań i graczy.
Tekst opracowany przez ITHardware.pl, redakcja Jakub Hertel













