Forza Horizon 6 – recenzja gry. Seria nareszcie rozkwitła o Japonię

Awatar Damian Cholewa
recenzja Forza Horizon 6

Miałem okazję spędzić kilkadziesiąt godzin z Forza Horizon 6 i sprawdzić, czy wyczekiwana Japonia faktycznie spełnia oczekiwania. Czy Playground Games podołało zadaniu?

Forza Horizon 6 to dokładnie ta odsłona, na którą fani serii i ja czekaliśmy od lat. Po słonecznym Meksyku z poprzedniej części, który mimo świetnej mapy nie miał dla mnie aż tak wyjątkowego klimatu, przeniesienie akcji do Japonii jest czystym fanserwisem dla wszystkich, którzy w nastoletnich latach oglądali driftujące samochody po ulicach Tokio na ekranie telewizora, za sprawą słynnej rodzinnej serii.

Nowy Horizon imponuje nie tylko atmosferą, ale też samą konstrukcją mapy. To najbardziej zróżnicowana i jednocześnie najbardziej żywa lokacja w historii serii – pełna kontrastów między nowoczesnością a tradycją. Tokio zachwyca skalą i detalami, ciasne ulice świetnie sprawdzają się podczas nocnych wyścigów, a dynamicznie zmieniające się pory dnia, pogoda i warunki na drodze sprawiają, że każda przejażdżka może wyglądać zupełnie inaczej. Playground Games dało serii miejsce, które idealnie pasuje do charakteru festiwalu.

Festiwal czas zacząć. Najpierw o tym, co neko lubią najbardziej – wyścigach

System gry w Forza Horizon 6 opiera się na dobrze znanym, ale mocno rozwiniętym schemacie festiwalu Horizon, który w Japonii nabiera jeszcze większego sensu. Zamiast jednej, liniowej kariery dostajemy rozbudowaną strukturę aktywności, w której uczestniczenie w różnych typach wydarzeń naturalnie prowadzi nas przez kolejne etapy progresu. Festiwal działa tu bardziej jak otwarty hub wyścigów niż klasyczna kampania.

wyścig bmw Forza Horizon 6

Wyścigi uliczne, szutrowe i terenowe wyraźnie różnią się od siebie i każde z nich wymaga innego podejścia – od precyzyjnych sprintów przez miasto i jego okolice, po bardziej nieprzewidywalne trasy na luźnej nawierzchni, aż po ciężkie przeprawy w terenie, gdzie kluczowe jest utrzymanie rozpędu i kontrola nad autem. Każdy typ rywalizacji ma własny charakter i dobrze wykorzystuje ogromny wybór samochodów dostępnych w grze. Dzięki temu naturalnie zachęca do zmiany aut i eksperymentowania z różnymi klasami, zamiast trzymania się jednego, sprawdzonego modelu przez całą rozgrywkę.

Całość sprawia, że progres nie nuży, bo cały czas przełączamy się między różnymi formami jazdy i wyzwaniami. Zbieranie kolejnych opasek i odblokowywanie większych wydarzeń jest motorem rozgrywki. Forza Horizon 6 bardzo dobrze łączy swobodę festiwalu z poczuciem struktury, dzięki czemu cały system kariery jest jednocześnie luźny i satysfakcjonująco uporządkowany.

Ale to nie są wszystkie aktywności

W Forza Horizon 6 znajdziemy też krótsze wyzwania rozsiane po całej mapie, które sprawdzają konkretne umiejętności jazdy. To m.in. jazda z maksymalną prędkością, utrzymywanie wysokiej średniej na wyznaczonych odcinkach czy pokonywanie tras jak najszybszą, dowolnie wybraną drogą.

aktywności w discover japan Forza Horizon 6

Są też zadania nastawione na styl i kontrolę auta, takie jak kontrolowane poślizgi, dalekie skoki czy precyzyjne odcinki wymagające płynnej jazdy. Całość dobrze uzupełnia eksplorację świata i zachęca do ciągłego poprawiania wyników bez konieczności wchodzenia w główny tryb wyścigów.

A rozwożenie jedzenia przy okazji Discover Japan to moja niewinna odskocznia

W Forza Horizon 6 poza wyścigami znajdziemy też spokojniejsze aktywności, które pozwalają po prostu chłonąć klimat Japonii. Spotkania samochodowe, jazda w konwojach czy swobodna eksploracja mapy sprawiają, że gra potrafi być bardziej lifestylowa niż typowo rywalizacyjna.

Forza Horizon 6 rozwożenie jedzenia

Do tego dochodzi nietypowa aktywność z dostarczaniem jedzenia, gdzie gracz wciela się w kuriera i musi dowozić zamówienia na czas, czasem robiąc coś nietuzinkowego. To zaskakująco relaksujący tryb, który dobrze wpisuje się w miejskie tempo Japonii i stanowi miłą odskocznię od intensywnych wyścigów.

No tak, tygrysy lubią jeszcze samochody

W Forza Horizon 6 samochody są absolutnym sercem całej rozgrywki. Ponad 500 aut pozwala zanurzyć się w japońskiej kulturze motoryzacyjnej – od nowoczesnych supersamochodów po klasyczne JDM-y, które idealnie pasują do klimatu ulic Tokio i górskich serpentyn. Poprawione brzmienie silników i bardziej naturalne animacje prowadzenia sprawiają, że jazda jest jeszcze bardziej angażująca i namacalna niż w poprzednich częściach.

Dużą rolę odgrywa także sposób zdobywania i odkrywania aut. Obok klasycznego salonu pojazdów pojawia się eksploracja świata – ukryte znaleziska, rzadkie auta pojawiające się w różnych miejscach mapy czy specjalne samochody do odnalezienia sprawiają, że warto zjechać z głównych tras i dokładnie zwiedzać Japonię. Dzięki temu kolekcjonowanie nie jest tylko menu, ale częścią samej jazdy.

samochód w garażu forza horizon 6

Do tego dochodzi rozbudowany system ulepszeń i personalizacji, który pozwala dopasować auta do własnego stylu jazdy oraz konkretnych wydarzeń. Zmiany w osiągach, tuning i modyfikacje wizualne sprawiają, że każdy samochód może być stopniowo rozwijany razem z graczem, a garaż przestaje być tylko zbiorem pojazdów i staje się czymś znacznie bardziej osobistym.

Garaż to już nie garaż, ani nawet dom, to willa z basenem

W Forza Horizon 6 garaż przestaje być zwykłym menu na auta, a staje się pełnoprawną przestrzenią do personalizacji. Możemy tworzyć własne wystawy, wybierać auta ekspozycyjne i aranżować całe wnętrza tak, by odzwierciedlały nasz styl oraz kolekcję.

posiadłość w Forza Horizon 6, odgruzowanie

Ogromnym plusem jest możliwość dowolnego modyfikowania układu i wyglądu garażu, a nawet udostępniania swoich projektów innym graczom. System jest elastyczny – zmiany kosztują kredyty, ale ich cofnięcie oddaje środki, więc można eksperymentować bez większego ryzyka. To zachęca do kreatywności i budowania własnego stylu prezentacji samochodów.

Rozszerzeniem tego pomysłu jest możliwość tworzenia własnych przestrzeni i obiektów, które mogą pełnić funkcję torów, placów zabaw czy nawet spokojnych miejsc do relaksu. W połączeniu z domami gracza, które oferują dodatkowe bonusy, szybkie podróże i dostęp do ulepszeń, system ten sprawia, że życie w Japonii w grze wykracza daleko poza same wyścigi.

Grafika i dźwięk jak wiśnia na torcie

W Forza Horizon 6 oprawa wizualna od pierwszych minut robi wrażenie i bardzo szybko ustawia poprzeczkę wysoko. Japonia została odwzorowana z dużą dbałością o detale – Tokio nocą tonie w odbiciach świateł, a gęsta zabudowa, tunele i wiadukty tworzą poziom miasta niespotykany wcześniej w serii. W najbardziej zatłoczonych realnie lokalizacjach widać jednak pewne ograniczenia – mimo świetnego klimatu brakuje trochę większej liczby pieszych i żywego tłumu, przez co niektóre ulice nie oddają w pełni tego, jak bardzo są oblegane w rzeczywistości. Z kolei poza metropolią krajobraz zmienia się i wygląda doskonale.

tokio miasto w fh6

Ogromną robotę robi też dźwięk samochodów, który w tej części jest wyraźnie bardziej dopracowany. Silniki brzmią pełniej, mają lepszą głębię i łatwiej wyczuć różnicę między klasami aut – od wysoko kręcących się JDM-ów po ciężkie, mocne maszyny terenowe. Do tego dochodzi świetna praca przy odgłosach otoczenia: szum wiatru przy wysokich prędkościach, echo w tunelach czy odbicia dźwięku między budynkami w mieście sprawiają, że jazda jest bardziej fizyczna i immersyjna.

Radio i soundtrack trzymają bardzo wysoki poziom, choć nie obyło się bez jednego braku, który aż się prosił przy takim settingu – eurobeatu. To byłby naturalny wybór dla klimatu nocnych ulic i driftingu w Tokio. Mimo tego muzyka i tak świetnie działa w tle, szczególnie dzięki japońskim akcentom i J-popowi, gdzie utwory w stylu Idol od duetu YOASOBI idealnie podbijają energię.

Podsumowanie recenzji Forza Horizon 6 i ocena

Forza Horizon 6 to odsłona, która bardzo świadomie zmienia kierunek serii i w większości robi to po prostu dobrze. Japonia nie jest tu tylko tłem, ale bohaterem – od neonowego Tokio po górskie drogi i sielankowe rejony – całość tworzy świat, który chce się eksplorować jak nigdy wcześniej. Meksyk z poprzedniej odsłony nie dawał mi takiego poczucia jak tutaj.

Rdzeń rozgrywki nadal trzyma bardzo wysoki poziom. Festiwal, system aktywności i różnorodność trybów sprawiają, że trudno się tu nudzić. Do tego dochodzą aktywności poboczne – od wyzwań prędkościowych, przez eksplorację, aż po bardziej lifestylowe rzeczy jak rozwożenie jedzenia czy spotkania samochodowe. To wszystko sprawia, że gra nie jest tylko o ściganiu się, ale o byciu częścią świata motoryzacji. I chce się tą częścią być.

Plusy

  • Fenomenalna mapa Japonii
  • Bardzo duża różnorodność wyścigów i aktywności
  • Świetne samochody i ich liczba (ponad 500)
  • Rozwinięty system eksploracji i znajdziek
  • Bardzo dobra oprawa audiowizualna
  • Rozbudowana personalizacja (garaż, tuning, auta)
  • Duży nacisk na swobodę gracza
  • Opcje dostępności (jazda automatyczna, czujnik odległości)

Minusy

  • Życzyłbym sobie więcej możliwości personalizacji własnego awatara
  • Trochę za łatwo o kolejne samochody
  • Mimo wszystko narracyjnie zabrakło jeszcze większego nacisku na tożsamość kulturową japońskiej motoryzacji

Za klucz z grą Forza Horizon 6 do recenzji dziękujemy oddziałowi Xbox Polska

Grę przetestowaliśmy na platformie Xbox Series X w trybie wydajności

Wymagania sprzętowe Forza Horizon 6

0
0
0

Podziel się:

Awatar Damian Cholewa
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *