Trwająca afera wokół Grok AI, chatbota opartego na sztucznej inteligencji od xAI i powiązanego z platformą X, rozpala się na nowo — tym razem wciągając w nią nie tylko Elona Muska i regulatorów, ale też gigantów mobilnych ekosystemów: Apple i Google.
Koalicja 28 organizacji społecznych i praw obywatelskich, w tym grup feministycznych i konsumenckich, wysłała otwarte listy do CEO Apple i Google, żądając usunięcia aplikacji X i Grok AI z ich sklepów z aplikacjami. Aktywiści argumentują, że obecność tych aplikacji narusza polityki obu firm wobec treści szkodliwych i naraża miliony użytkowników na rozpowszechnianie niezgodnych z prawem obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję.
Dlaczego Grok AI znalazł się w ogniu krytyki?
W ostatnich tygodniach Grok był szeroko wykorzystywany do generowania seksualizowanych i niezgodnych z prawem treści, w tym zdjęć sugerujących nagość osób dorosłych i, w niektórych przypadkach, obraźliwych generacji zawierających osoby wyglądające na nieletnie. Choć twórcy narzędzia zapowiedzieli zmiany w moderacji — m.in. ograniczenie generowania obrazów osób w odsłaniającej odzieży oraz geoblokady tam, gdzie takie treści są nielegalne — krytycy uważają, że to nadal zbyt mało.
Organizacje, które podpisały się pod listem, twierdzą, że Apple i Google „ułatwiają i wręcz zyskują na rozpowszechnianiu potencjalnie niebezpiecznych treści”, skoro ich sklepy nadal oferują aplikacje, za pośrednictwem których takie obrazy mogą być tworzone i udostępniane.
Presja polityczna i regulacyjna narasta globalnie
Sprawa Groka nie ogranicza się tylko do apeli ze strony organizacji pozarządowych. W USA grupa senatorów wezwała Apple i Google do usunięcia aplikacji, powołując się na obawy dotyczące generowania głębokich fałszywek i naruszeń zasad bezpieczeństwa w sieci.
Jednocześnie regulatorzy w Wielkiej Brytanii, Japonii i Kanadzie prowadzą dochodzenia w sprawie sposobu moderowania i ograniczania treści generowanych przez Grok — a niektóre kraje południowo-wschodniej Azji tymczasowo zablokowały dostęp do usługi z powodu naruszeń tamtejszego prawa.
Sprawdź też: Grok 4.1 – nowości, różnice – nowa generacja AI
Co robi xAI i Elon Musk?
Firma stojąca za Grokiem, xAI, przekonuje, że wprowadziła środki ograniczające dostęp do wrażliwych funkcji, w tym usuwanie możliwości tworzenia sugestywnych obrazów z udziałem realnych osób w krajach, gdzie takie treści są zakazane. Elon Musk twierdzi też, że Grok nie generuje nielegalnych materiałów bez odpowiednich żądań użytkowników.
Mimo to krytycy i nasi komentatorzy przypominają, że narzędzia oparte na generatywnej AI nadal wymagają znacznie surowszej moderacji i regulacji, aby zapobiec ich nadużyciom — szczególnie wobec kobiet i dzieci.
Podsumowując – kontrowersje wokół Grok AI przenoszą się na największe platformy mobilne. Aktywiści domagają się usunięcia aplikacji X i Grok z App Store i Google Play, argumentując, że obecność tych aplikacji ułatwia rozpowszechnianie szkodliwych treści i narusza zasady bezpieczeństwa cyfrowego. Afera przyciąga już uwagę polityków i regulatorów na całym świecie.
Źródło: TheRegister.com






