Razer Blackshark v3 Pro – recenzja słuchawek

Awatar Jakub Hertel
recenzja słuchawek razer blackshark v3 pro

Razer BlackShark V3 Pro to najnowsze słuchawki tego uznanego producenta. Na papierze wypadają świetnie – ultra niskie opóźnienia (10 ms), aktywna redukcja hałasu i krystaliczny dźwięk przestrzenny. Ale czy jest tak w rzeczywistości? Sprawdziliśmy to.

Seria BlackShark od Razera to jedna z najbardziej rozpoznawalnych linii headsetów gamingowych tej marki. Od momentu premiery modelu V2 Pro, słuchawki te zdobyły uznanie nie tylko wśród profesjonalnych graczy, ale także wśród streamerów i entuzjastów FPS-ów. Doceniano je przede wszystkim za świetny mikrofon, niskie opóźnienia w trybie bezprzewodowym i dopracowany dźwięk przestrzenny.

Razer BlackShark V3 Pro to kolejny krok w rozwoju tej serii. Producent postanowił sięgnąć po jeszcze bardziej zaawansowane technologie, takie jak aktywna redukcja szumów (ANC), ulepszony system HyperSpeed 2.4 GHz z opóźnieniem zaledwie 10 ms czy wymienny akumulator. Dodatkowo zadbano o wsparcie dźwięku przestrzennego nie tylko w THX Spatial Audio, ale też w systemach takich jak Windows Sonic czy Tempest 3D Audio.

Pytanie tylko – czy te zmiany rzeczywiście przekładają się na realne ulepszenie doświadczenia z gry? Czy nowa, wyższa cena znajduje uzasadnienie w codziennym użytkowaniu? Sprawdzamy to w naszej redakcyjnej recenzji.

Co nowego w Razer BlackShark V3 Pro?

słuchawki gamingowe razer blackshark v3 pro
Słuchawki robią świetne pierwsze wrażenie

Choć V3 Pro na pierwszy rzut oka wygląda jak naturalna ewolucja serii, to pod względem technologicznym mamy do czynienia z największym skokiem jakościowym od czasów modelu V2 Pro. Razer postawił na rozwiązania klasy premium, celując w najbardziej wymagających użytkowników – zwłaszcza graczy e-sportowych i streamerów, dla których liczy się każdy detal.

Największą nowością jest obecność hybrydowej aktywnej redukcji szumów. To pierwsze słuchawki z serii BlackShark wyposażone w tę funkcję. Razer zastosował cztery mikrofony, które mają skutecznie wyciszać dźwięki otoczenia, niezależnie od tego, czy jesteś w głośnym pokoju, zatłoczonym LAN-ie, czy na streamie. To rozwiązanie znane z segmentu lifestyle’owych słuchawek bezprzewodowych, ale po raz pierwszy tak śmiało zaimplementowane w modelu dla graczy.

Ultraszybka łączność – HyperSpeed 2.0

Nowa generacja technologii bezprzewodowej HyperSpeed 2.4 GHz oferuje opóźnienie na poziomie zaledwie 10 ms. To wartość, która zbliża ten model do praktycznie zerowej latencji – co jest kluczowe w grach FPS, gdzie czasem nawet ułamek sekundy decyduje o zwycięstwie lub porażce. Do tego dochodzi jednoczesna obsługa Bluetooth 5.3, co pozwala podłączyć słuchawki do dwóch urządzeń naraz – np. PC i smartfona – i swobodnie się między nimi przełączać.

Nowe przetworniki i przestrzenny dźwięk

słuchawki razer blackshark v3 pro
Design pozostał bez zmian – bardzo dobrze

Razer nie tylko zadbał o łączność – zmiany dotknęły też samego brzmienia. Wewnątrz znajdziemy ulepszone przetworniki 50 mm TriForce z membraną z biocelulozy. Brzmienie ma być czystsze, bardziej detaliczne i mniej podatne na zniekształcenia przy wyższych częstotliwościach. Headset wspiera standardy dźwięku przestrzennego, takie jak THX Spatial Audio (na PC), Windows Sonic (Xbox) oraz Tempest 3D AudioTech (PlayStation 5).

Wymienny akumulator i nowy mikrofon

W V3 Pro zastosowano wymienny akumulator litowo-polimerowy, który można ładować przez port USB-C – nie trzeba już czekać, aż słuchawki się naładują. W razie potrzeby wystarczy podmienić baterię. Producent deklaruje nawet do 70 godzin pracy (bez ANC). Razer odświeżył także mikrofon – teraz to 12-milimetrowy superkardioidalny boom mic, który ma lepiej rejestrować głos i mniej szumów otoczenia.

Profile EQ od zawodowców

Na deser – profile EQ stworzone przez profesjonalnych graczy. W oprogramowaniu Razer Synapse dostępnych jest 12 gotowych ustawień dopasowanych m.in. do tytułów takich jak Valorant, Apex Legends czy Call of Duty. To ukłon w stronę graczy, którzy chcą zoptymalizować odsłuch bez żmudnego strojenia ręcznego.

Design i komfort użytkowania

pałąk w słuchawkach blackshark v3 pro
Pod względem jakości jest świetnie

Przyznam, że szczerze nie pamiętam, kiedy ostatni raz chwyciłem za gamingowy headset i mogłem bez wątpienia rzec, że mamy do czynienia z produktem premium. To właśnie miało miejsce w przypadku Blackshark v3 Pro. Już od pierwszego kontaktu widać, że Razer postawił na kontynuację sprawdzonej estetyki serii BlackShark. V3 Pro prezentuje się nowocześnie, ale zachowuje swój militarny, techniczny styl – charakterystyczne uchwyty widełek i masywna konstrukcja są nie do pomylenia z żadnym innym headsetem. Ale jak wypada w codziennym użytkowaniu?

Solidna konstrukcja, lecz spora masa

Headset został wykonany z tworzyw wysokiej jakości – mamy tu aluminiowe elementy pałąka, matowe wykończenie i wymienne, magnetyczne nauszniki. Całość sprawia bardzo solidne wrażenie i z pewnością przetrwa intensywne sesje grania. Z drugiej strony, V3 Pro jest słuchawkami dość ciężkimi – ważą około 367 gramów, co w połączeniu z ich dużym rozmiarem może być odczuwalne przy dłuższym noszeniu, chociaż do tej pory nie mogłem narzekać, a zdarzały mi się kilkugodzinne posiedzenia.

Sprawdź też: Razer DeathAdder V4 Pro – recenzja myszy gamingowej

Wygodne, ale nie dla każdego

Nauszniki wykonano z pianki z pamięcią kształtu pokrytej tkaniną z siateczką i ekoskórą po bokach. Teoretycznie zapewniają komfort nawet przy długim graniu, ale… tylko jeśli idealnie dopasują się do Twojej głowy. W praktyce niektórym użytkownikom może brakować odpowiedniego docisku, przez co słuchawki mogą nie przylegać idealnie – a to wpływa zarówno na komfort, jak i na skuteczność ANC.

Warto dodać, że Razer nie zastosował aktywnego systemu regulacji nacisku – wszystko opiera się na standardowym pałąku i pasywnym dopasowaniu. Jeśli Twoja głowa nie mieści się w „średniej” rozmiarówce, mogą pojawić się problemy.

Intuicyjne… ale przeładowane sterowanie

Na lewej muszli znajdziemy zestaw przycisków do obsługi: pokrętło głośności, przycisk mikrofonu, przycisk zasilania i port USB-C. Po drugiej stronie – sterowanie ANC i przełącznik trybu. Wszystko to działa poprawnie, ale ich rozmieszczenie i podobny kształt mogą początkowo sprawiać trudność. Na szczęście Razer zadbał o głosowe komunikaty systemowe, które informują, np. o włączeniu ANC czy zmianie źródła dźwięku.

Łączność i bateria

przyciski w blackshark v3 pro
Na początku mnogość przycisków i pokręteł może sprawiać problem

Razer BlackShark V3 Pro imponuje nie tylko jakością dźwięku, ale też wszechstronnością połączeń. Producent postawił na hybrydową łączność, która sprawdzi się zarówno przy komputerze, konsoli, jak i urządzeniach mobilnych – a przy tym zredukował opóźnienia do absolutnego minimum.

HyperSpeed Wireless 2.4 GHz – ekstremalnie niskie opóźnienia

Podstawowym trybem łączności w V3 Pro jest technologia HyperSpeed Wireless 2.4 GHz drugiej generacji. Opóźnienie sygnału wynosi zaledwie 10 ms, co czyni ten headset jednym z najszybszych bezprzewodowych modeli na rynku. Różnicę w reakcji i synchronizacji dźwięku widać (i słychać) szczególnie podczas grania w dynamiczne FPS-y czy gry sieciowe, gdzie każda milisekunda może zadecydować o wyniku. W zestawie znajduje się odbiornik USB-A z przejściówką na USB-C, co ułatwia korzystanie zarówno na PC, jak i na laptopach czy Steam Decku.

Bluetooth 5.3 z multipointem

Poza trybem 2.4 GHz, słuchawki oferują również łączność Bluetooth 5.3. Co ważne – umożliwiają jednoczesne podłączenie do dwóch urządzeń (np. PC + smartfon). Działa to zaskakująco sprawnie: podczas grania na komputerze możesz odebrać połączenie lub słuchać muzyki z telefonu bez konieczności ręcznego przełączania źródeł.

Tryb przewodowy – USB i jack 3.5 mm

Razer zadbał też o klasyczne opcje połączeń przewodowych. V3 Pro można podłączyć za pomocą:

  • USB-C (przez dołączony kabel) – umożliwia jednoczesne ładowanie i korzystanie z headsetu,
  • złącza analogowego 3.5 mm – sprawdzi się m.in. na starszych konsolach i kontrolerach.

To czyni zestaw niemal uniwersalnym, nawet jeśli głównie kierowany jest do graczy PC.

70 godzin bez ładowania?

Razer deklaruje czas pracy na poziomie do 70 godzin bez ANC i około 40 godzin z włączoną redukcją szumów. To świetny wynik, szczególnie biorąc pod uwagę obecność aktywnego systemu tłumienia i wsparcie dla kilku trybów łączności. W praktyce wynik może się różnić w zależności od poziomu głośności czy korzystania z mikrofonu, ale nawet przy intensywnym użytkowaniu ładowanie potrzebne będzie dopiero po kilku dniach.

Co ciekawe, headset wyposażono w wymienny akumulator, co jest rzadkością w tego typu konstrukcjach. Jeśli bateria ulegnie zużyciu po kilku latach – wystarczy ją wymienić, bez potrzeby kupowania nowych słuchawek. To duży plus w kontekście ekologii i długowieczności sprzętu.

Jakość dźwięku – jak Razer Blackshark v3 Pro wypadają w praktyce?

pudełko słuchawek razer blackshark v3 pro
Całość przychodzi do nas w klasycznym dla Razera stylu – jest klasa

Pora na to, co gracze kochają najbardziej. Dla wielu z nich jakość dźwięku to kluczowy aspekt headsetu i Razer doskonale zdaje sobie z tego sprawę. W modelu BlackShark V3 Pro producent postawił na ulepszone przetworniki i rozbudowane profile dźwiękowe, które mają zapewnić maksymalną precyzję w grach FPS, a przy okazji poradzić sobie z muzyką i filmami. Ale czy faktycznie to działa?

TriForce z biocelulozy – więcej detali, mniej zniekształceń

Sercem V3 Pro są 50-milimetrowe przetworniki TriForce wykonane z biocelulozy – materiału, który ma oferować lepszą sztywność i mniejsze zniekształcenia przy wysokich częstotliwościach. Efekt? Brzmienie jest czystsze, mniej „szeleszczące” w wysokich tonach i lepiej kontrolowane przy dynamicznych efektach w grach.

Słuchawki oferują solidne, wyraźne tony średnie i świetną separację kanałów, co sprawdza się szczególnie przy rozpoznawaniu kierunku kroków, wystrzałów czy przeładowań. Bas jest wyczuwalny, ale nie dominuje – headset nie jest strojony na „efekciarstwo”, lecz na funkcjonalność.

Dźwięk przestrzenny – wspiera wszystkie główne systemy

BlackShark V3 Pro wspiera niemal wszystkie popularne formaty dźwięku przestrzennego:

  • THX Spatial Audio – dostępne na PC przez Razer Synapse,
  • Windows Sonic i Dolby Atmos – standardowa opcja w Windows i Xboxach,
  • DTS:X – dostępne na PC
  • Tempest 3D AudioTech – wsparcie dla PlayStation 5.

W grach, takich jak Valorant, Call of Duty: Warzone czy CS2, lokalizacja dźwięku wypada bardzo dobrze – można bez trudu określić, skąd dochodzą odgłosy wroga. W grach singleplayer, jak Cyberpunk 2077 czy Alan Wake 2, immersja dźwiękowa również robi wrażenie, choć nieco mniej niż w headsetach typowo kinowych.

Jednak mam tu małe „ale”. Niestety – jeśli chcesz skorzystać z Dolby Atmos czy DTS:X na PC, to musisz dodatkowo wykupić licencję. Sam przyzwyczajony jestem właśnie do tej drugiej opcji, którą do tej pory miałem w cenie (nierzadko dużo mniejszej) już z zestawem. Przy headsecie za tę kwotę – trochę to gryzie.

Profile EQ od pro graczy – hit czy kit?

Jednym z ciekawszych dodatków są gotowe profile EQ, stworzone przez profesjonalnych graczy. W praktyce? Niektóre z nich – jak preset do Valorant – rzeczywiście poprawiają precyzję i „wydobywają” najważniejsze dźwięki. Inne natomiast mogą zaburzać równowagę tonalną i pogarszać komfort dłuższego słuchania. Należy pamiętać, że każdy z nas słyszy inaczej – warto posiedzieć przy suwakach i w pełni dopasować słuchawki do swoich potrzeb. 

Dobrą wiadomością jest to, że profile można dostosować lub całkowicie je wyłączyć. Warto poeksperymentować, bo domyślne ustawienia nie każdemu przypadną do gustu – szczególnie jeśli planujesz używać słuchawek również do muzyki.

Czy są jakieś wady? Największym minusem są zniekształcenia przy wysokich tonach – szczególnie zauważalne przy dużej głośności i w trybach muzycznych. Osoby wrażliwe na sybilanty mogą odczuwać zmęczenie słuchu po dłuższej sesji bez odpowiedniego dostrojenia EQ.

Aktywna redukcja szumów i tryb ambient – nowy wymiar immersji?

nowy headset od razer
Słuchawki same w sobie są wygodne – nie męczą uszu po paru godzinach grania

Wraz z modelem BlackShark V3 Pro, Razer po raz pierwszy wprowadził do swojej gamingowej serii funkcję aktywnej redukcji szumów (ANC). To ambitny krok – ANC w słuchawkach dla graczy nadal nie jest standardem, a dotąd zarezerwowany był głównie dla modeli lifestyle’owych. Czy to działa? I czy faktycznie zmienia coś w codziennym graniu?

Razer zastosował w V3 Pro hybrydowy system ANC, który wykorzystuje cztery mikrofony – dwa wychwytujące dźwięki z zewnątrz i dwa analizujące hałas wewnątrz muszli. Efektem jest system, który aktywnie niweluje szumy tła, takie jak wentylatory, rozmowy w tle czy hałas z ulicy. W teorii brzmi to świetnie – i w praktyce też potrafi zrobić różnicę, szczególnie podczas grania w cichych gatunkach gier, streamowania lub po prostu pracy przy komputerze.

ANC w praktyce – wszystko zależy od dopasowania

Warto jednak zaznaczyć: skuteczność redukcji hałasu mocno zależy od tego, jak dobrze słuchawki przylegają do głowy. Jeśli pałąk nie zapewnia wystarczającego docisku, a muszle nie uszczelniają dobrze uszu – ANC traci na efektywności. Przy odpowiednim dopasowaniu efekt wyciszenia jest wyraźny i poprawia skupienie, ale nie należy oczekiwać poziomu znanego z flagowych modeli Sony czy Bose.

Tryb ambient – w kontakcie z otoczeniem

Obok klasycznego ANC, V3 Pro oferuje również tryb ambient, który działa w odwrotny sposób: przepuszcza dźwięki z otoczenia do wnętrza słuchawek. Przydaje się to wtedy, gdy chcesz szybko usłyszeć, co dzieje się wokół – bez zdejmowania headsetu. Funkcję włącza się jednym kliknięciem na prawej muszli, przechodząc między trybami: ANC włączony, ANC wyłączony i ambient.

To drobna rzecz, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się bardzo praktyczna – zwłaszcza dla osób pracujących zdalnie lub grających w domu, gdzie trzeba czasem zareagować na to, co dzieje się wokół.

Izolacja pasywna – nieco poniżej oczekiwań

Warto też wspomnieć o izolacji pasywnej – czyli tej, którą zapewniają same nauszniki bez wspomagania mikrofonów. Tutaj V3 Pro wypada przeciętnie. Nauszniki są wygodne, ale wykonane z materiału, który nie zapewnia pełnej szczelności. To sprawia, że część dźwięków z zewnątrz może przedostawać się do środka, zwłaszcza jeśli słuchawki nie leżą idealnie na głowie.

Mikrofon – dobry, ale bez fajerwerków

przetworniki razer blackshark v3 pro
Dźwięk jest świetny

Razer BlackShark V3 Pro został wyposażony w nowy mikrofon o średnicy 12 mm i superkardioidalnej charakterystyce, który ma zapewnić czystsze brzmienie i lepszą separację głosu od otoczenia. I rzeczywiście – mikrofon wypada bardzo przyzwoicie, zwłaszcza w typowych zastosowaniach gamingowych.

Głos jest wyraźny, naturalny i dobrze zbalansowany – nie brzmi ani zbyt płasko, ani przesadnie przetworzony, chociaż tutaj wszystko zależy od ustawień. Sam musiałem nieco pobawić się suwakami i ustawieniami, aby w codziennej komunikacji na Discordzie czy podczas grania w drużynie sprawdzał się bez zarzutu. 

Nie jest to jednak mikrofon, który wywróci rynek do góry nogami. Choć jakość nagrania jest wysoka, to izolacja od dźwięków tła mogłaby być lepsza. Szczególnie w tej półce cenowej. Na plus zasługuje fakt, że mikrofon jest odpinany, elastyczny i łatwo go ustawić pod odpowiednim kątem. To drobiazg, ale ważny dla komfortu.

Podsumowanie – czy warto kupić Razer Blackshark v3 Pro?

słuchawki bezprzewodowe razer blackshark v3 pro
Po raz kolejny Razer wypuścił naprawdę dobry sprzęt

Razer BlackShark V3 Pro to headset, który celuje w segment premium i robi to bez większych kompleksów. Mamy tu świetną jakość dźwięku przestrzennego, ultraszybką łączność bezprzewodową, funkcjonalny mikrofon i – po raz pierwszy w serii – aktywną redukcję hałasu z trybem ambient. To sprzęt stworzony z myślą o graczach FPS i streamujących użytkownikach, którzy cenią wygodę, detale brzmieniowe i stabilne połączenie.

Nie jest jednak idealnie. Skuteczność ANC zależy mocno od dopasowania, pasywna izolacja mogłaby być lepsza, a wysoka cena stawia V3 Pro w jednym rzędzie z topowymi słuchawkami… nie tylko gamingowymi. To wybór świadomy – i wymagający.

Słuchawki do recenzji dostarczył Razer #współpraca

Plusy

  • Bardzo dobra jakość dźwięku (szczególnie w grach FPS)
  • Ultraszybka łączność HyperSpeed 2.4 GHz + Bluetooth 5.3
  • Tryb ambient i aktywna redukcja hałasu (ANC)
  • Przestrzenne audio – wsparcie dla THX, Windows Sonic, Tempest 3D
  • Wymienny akumulator i długi czas pracy (do 70 h)
  • Dobrze zbalansowany mikrofon do rozmów i grania
  • Profile EQ przygotowane przez profesjonalnych graczy

Minusy

  • ANC działa dobrze tylko przy idealnym dopasowaniu
  • Średnie tłumienie szumów otoczenia przez mikrofon
  • Wysoka cena w porównaniu do V2 Pro i konkurencji
  • Luźniejszy docisk może obniżać komfort i skuteczność izolacji

1
0
0

Podziel się:

Awatar Jakub Hertel
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *