Glorious Model O Eternal to gryzoń, który nie zaskoczy Cię mnogością urozmaiceń. Brak tu dodatkowych ciężarków, futurystycznego kształtu, wyszukanych dodatków… I wiecie co? Wcale za tym nie tęsknię!
W zasadzie jedynym dodatkiem, który odróżnia prezencję tego gryzonia od klasycznych myszek są otwory stylizowane na plaster miodu. To jednak także coś, czego można oczekiwać po marce Glorious, wszak Model O, debiutujący 6 lat temu, mocno rozreklamował ten sposób na wyróżnienie prezencji oraz urwanie kilkunastu gramów masy urządzenia. Poza tą kwestią, sam design tego modelu rozbudził we mnie mocne skojarzenia z myszkami, które dominowały na rynku ponad 20 lat temu. Czy jednak amerykański producent słusznie zdecydował się na wybór klasycznego podejścia w dziedzinie projektowania myszek?
Z całą pewnością Glorious Model O Eternal to mysz, która nie jest zaprojektowana jako sprzęt ultra-premium-najwyższa-półka do najbardziej precyzyjnego grania. Nie mamy tutaj wspomnianego już wyszukanego designu, który sprawia, że można się zacząć zastanawiać „którym się strzela na tej myszy?”. Zamiast tego otrzymaliśmy typową myszkę, której jednak nie powinno się skreślać przedwcześnie – poniżej udowodnię Wam dlaczego tak sądzę. Wpierw jednak garść twardych statystyk, które dotyczą tego urządzenia.
Specyfikacja Glorious Model O Eternal
| Kształt | Praworęczny, symetryczny |
| Rozmiar | Standardowy |
| Waga | 55 g |
| Łączność | Przewodowa |
| Styl chwytu | Palm, Claw, Fingertip |
| Polling rate | 1000 Hz |
| Czas pracy na baterii | Brak |
| Sensor | Optyczny 12K |
| Maksymalna czułość | 12 000 DPI |
| Maksymalna szybkość | 300 IPS |
| Maksymalne przyspieszenie | 35 G |
| Podświetlenie RGB | 16,8 miliona kolorów RGB (8 efektów) |
| Żywotność przełączników | Do 80 milionów kliknięć |
| Liczba przycisków | 6 |
| Ślizgacze | 4 (wykonane z UPE) |
| Kabel komunikacyjny | 2 m |
| Profil w pamięci wewnętrznej | 3 niestandardowe profile |
| Obsługiwane systemy operacyjne | Windows, macOS, Linux |

Budowa i wygląd Glorious Model O Eternal
Nowy Model O Eternal wiernie nawiązuje do wyglądu klasycznego Modelu O. Ma symetryczną konstrukcję i perforowany grzbiet, wspomnianą konstrukcję plastra miodu. Zauważyłem, że zmiany względem poprzedników są subtelne – logo Glorious przeniesiono na górną część obudowy, a przód myszy jest nieco zaokrąglony i mniej wystający. Obudowa wykonana jest z matowego plastiku z lekkim chropowatym wykończeniem, co sprawia, że dłonie nie ślizgają się po obudowie podczas użytkowania. Generalnie wykonanie myszy stoi na bardzo wysokim poziomie – sprzęt nie wydaje z siebie żadnych nieprzyjemnych dźwięków, nawet pod mocny naciskiem. Glorious dowozi w tej kwestii, ale to coś, czego należało się spodziewać – wszak to marka premium.
Eternal zachował rozmiary podobne do poprzednika: 128,2 × 67,2 × 39 mm, co oznacza, że pasuje zarówno do niewielkich, jak i średniej wielkości dłoni. Jego symetryczny kształt jest dostosowany dla osób praworęcznych. Sama mysz, choć mocno symetryczna, wyposażona została w dwa dodatkowe przyciski po lewej stronie, co ogranicza jej funkcjonalność dla osób leworęcznych.
Sprawdź też: Razer DeathAdder V4 Pro – recenzja myszy gamingowej
Ważną zmianą jest waga – Eternal waży tylko 55 g, czyli aż o 12 g mniej niż oryginalny Model O (67 g). To ogromna różnica: nowa mysz jest jedną z najlżejszych, z jakimi miałem do czynienia (porównywalna z topowymi konstrukcjami). Taki ultralekki korpus sprawia, że mysz jest świetna w obsłudze – reakcja na ruch jest błyskawiczna. Dzięki temu ciężko się zmęczyć nawet podczas wielogodzinnych rozgrywek.
Wywracając gryzonia do góry nogami, naszym oczom ukazuje się również perforowana konstrukcja – i to praktycznie na całej spodniej powierzchni. Wyjątkiem są miejsca zajęte przez sensor i cztery ślizgacze wykonane z UPE. Choć nie jest to teflon, dzięki ich obecności, myszka sunie po podkładce z dużą łatwością – bez tarcia czy zacięć, nawet przy dużej prędkości przesuwania. Choć brakuje jeszcze dodatkowego ślizgacza wokół sensora, i tak obecne cztery stopki spisywały się bardzo dobrze. W efekcie praca kursora była stabilna, a skręty czy nagłe skoki wykonywałem intuicyjnie. Miłym dodatkiem są foliowe osłonki, którymi pokryto ślizgacze fabrycznie, zabezpieczając je do momentu pierwszego wykorzystania.
Pomijając otwory na grzbiecie myszy, jest to mocno klasyczny design, który bardzo przypadł mi do gustu. Zdaję sobie tu jednak sprawę, że tutaj sporo zależy od osobistych preferencji i dla niektórych może to być mysz po prostu nudna w swoim wyglądzie.

Przyciski i przełączniki
Do dyspozycji mamy tu łącznie sześć przycisków. Oprócz LPM i PPM mamy tu świetną rolkę, której praca jest niezwykle płynna i przyjemna w dotyku oraz jeden przycisk pod nią i dwa z lewej strony. Rzecz jasna są one w pełni programowalne, czego możemy dokonać za pomocą dedykowanej aplikacji.
Testując Eternal, zwróciłem uwagę na „dźwięk” kliku – oba główne przyciski wydają dość donośny klik, kojarzący się z przełącznikami Huano. Ich skok jest przyjemnie sprężysty i precyzyjny, ale uwaga – są dość głośne. W otoczeniu osoby nie grającej mogą przeszkadzać aż nadto. Niemniej odczucie nacisku i rejestracji kliku jest satysfakcjonujące, nie czuć opóźnień ani nieprzyjemnych luzów. Z kolei przyciski boczne chodzą płynnie, bez zacięć, a rolka działa sprawnie, choć jej mechanizm bywa trochę zbyt gładki i wymaga mocniejszego wciśnięcia niż bym chciał.
Glorious chwali się też trwałością głównych przełączników – mają wytrzymać aż 80 milionów kliknięć, czyli ok. 4 razy więcej niż w poprzednich modelach. To imponujący wynik w tej klasie cenowej (przypominam, że to mysz z tzw. entry-levelu). W praktyce przekłada się to na poczucie solidności – nie martwię się, że przy intensywnym użytkowaniu szybko je zużyję. Warto dodać, że układ tych przycisków jest natychmiast rozpoznawalny dla każdego gracza – nie trzeba uczyć się nowych funkcji. Przycisk do zmiany DPI na górze pozwala szybko zmieniać czułość (można zaprogramować kilka poziomów), bez konieczności uciekania się do oprogramowania.

Wydajność i komfort gry
W praktyce Model O Eternal okazał się niezwykle płynnym i gładko pracującym graczem. Po pierwsze – czujnik. Glorious wykorzystuje w nim optyczny sensor PixArt (stworzony według specyfikacji Gloriousa) o rozdzielczości do 12 000 DPI. W normalnym użytkowaniu to z pewnością zbyt dużo, ale to dowód na to, że nie mamy tu do czynienia z pierwszym lepszym sensorem. Grając w strzelanki sieciowe, przekonałem się, że sensor śledzi ruch płynnie i precyzyjnie. Nie pojawiały się również żadne „skoki” – mysz reagowała praktycznie natychmiast, niezależnie od sytuacji.
Sygnał do komputera przenoszony jest przewodem USB-A (dł. 2 m). Dzięki temu łączność jest błyskawiczna i bez żadnych przycięć – po prostu plug & play (i tak właśnie wyglądało podłączanie – podpiąłem mysz, Windows od razu ją rozpoznał). W trybie przewodowym nie zauważyłem żadnych zakłóceń czy opóźnień. Eternal działa z klasycznym odświeżaniem 1000 Hz (1 ms), co w pełni wystarcza do płynnego grania – większą wartość osiągają dopiero myszki za znacznie większe pieniądze. Dopiero przy bardzo ekstremalnych ustawieniach (240 Hz+ monitorach, bardzo szybkie ruchy) można potencjalnie poczuć różnicę, ale podczas normalnej rozgrywki to zupełnie nieistotne.

Oprogramowanie Glorious CORE
A skoro soft został już wcześniej wywołany do tablicy, pochylę się nad tym co oferuje nieco bardziej. Glorious w tej kwestii nie odcina się od trendu tworzenia dedykowanych programów i oddaje w ręce użytkownika darmową apkę CORE, która pozwala na mocniejszą ingerencję w urządzenia peryferyjne tej marki.
Oprogramowanie Glorious Core oferuje podstawowy zestaw opcji do dostosowania głównych funkcji myszy Model O Eternal. Po przejściu do CORE naszym oczom ukazuje się kilka sekcji w menu, spośród których dostosujemy profile, polling rate, debounce time (w zakresie 0-16 ms), wybór rodzaju podświetlenia urządzenia (jak i jego jasności oraz prędkości przejścia barw), DPI i modyfikację przypisania przycisków.
Cieszy fakt, że oprogramowanie jest proste w obsłudze i nie obciąża swoją pracą komputera. W jego obsłudze odnajdzie się praktycznie każdy, a minimalistyczne wykonanie w ciemnych barwach jest miłe dla oka. W zupełności wystarczy do pełnej obsługi myszki, choć nie jest niezbędne w codziennym korzystaniu z niej. Dodając do tego fakt, że choć usilnie starałem się znaleźć bugi i doprowadzić do nieoczekiwanej zawiechy, aplikacja podołała pod tym względem – zatem nie pozostaje mi nic innego, jak pochwalić Glorious CORE.

Podświetlenie Glorious Model O Eternal
Amerykanie nie zapomnieli również o wyposażeniu urządzenia w podświetlenie. Z racji, że dla wielu z Was to istotny element, postanowiłem poświęcić mu osobny akapit. Model O Eternal wyposażono w dwie sekcje podświetleń zlokalizowane są po obu bokach urządzenia.. Dodatkowo, światło przebija się również do środka i jest widoczne dzięki otworom w korpusie myszki. I przyznaje to jako nieprzesadny fan RGB w urządzeniach – wygląda to naprawdę nieźle dla oka.
Podświetlenie jest naprawdę wyraźne i ładne jak na sprzęt, którego cena oscyluje w okolicy 150 złotych. To miły dodatek: wiele ultralekkich gryzoni całkowicie rezygnuje z diod, a tu zmieściły się one w podstawowej wersji modelu. Oczywiście z punktu widzenia osiągów to dodatki, ale jeśli ktoś lubi klimat RGB, Eternal nie zawodzi.
Sprawdź też: Redragon M808-RGB Storm – recenzja. Szybka niczym wiatr?
Kabel – najsłabszy element Glorious Model O Eternal
Recenzowany gryzoń to model przewodowy, więc odchodzi nam ból głowy o rozładowaną baterię. Niemniej to właśnie przewód zasilająco-komunikacyjny stanowi największą piętę Achillesa myszki od Glorious. I nie chodzi tu o jego długość – 2 metry powinny wystarczyć w zupełności każdemu. Chodzi tu o jego wykonanie, które niestety woła o pomstę do nieba.
W przypadku tanich myszek, wszelkie poszukiwania oszczędności w projekcie są zrozumiałe. W przypadku kabla są jednak one za bardzo wyraźne – przede wszystkim jego minusem jest sztywność oraz to, że nie znajduje się on w oplocie. Zamiast osłonnej warstwy plecionej, mamy tu do czynienia z osłoną przewodu wykonaną z gumy. Bardzo sztywnej gumy, warto nadmienić kolejny raz. Powoduje to, że łatwo o coś nim zahaczyć (np. krawędź biurka), ale większym problemem jest tarcie. Wydaje mi się, że punkt łączenia przewodu z gryzoniem został umieszczony zbyt blisko powierzchni. Sprawia to, że sam kabel trze o blat biurka lub podkładkę – trzy tygodnie użytkowania myszy odcisnęły na nim już piętno w postaci delikatnego zabrudzenia. W przyszłości problem ten z pewnością będzie eskalował. To w zasadzie jedyna istotna wada tego modelu – reszta jest niemal bez zarzutu.

Podsumowanie – Glorious Model O Eternal to tani i solidny model od renomowanej
W ogólnym rozrachunku przewodowy model gryzonia od amerykańskiej marki to coś, co wypełniło moją tęsknotę za prostym i niezawodnym modelem myszki, która nie stara się przekonać mnie na siłę tym, że potrzebuje ciężarków, 20 przycisków i technologii kosmicznej, aby grać i pracować komfortowo. Mamy tu naprawdę fajny sensor, świetne „klikające” głośno przełączniki oraz klasyczny projekt, który można z powodzeniem użytkować za pomocą trzech różnych chwytów.
Glorious Model O Eternal to dla mnie mysz, która niemal idealnie realizuje założenia gryzonia budżetowego. Sprawdziłem, że w cenie startowej śmiało konkuruje z hitami pokroju Logitech G203 czy SteelSeries Rival 3, oferując jednocześnie wyższą jakość wykonania i wydajniejszy sensor. Jeśli akceptujesz jej prezencję, zyskujesz urządzenie lekkie, czułe i funkcjonalne. Moim zdaniem to propozycja niemal bezkonkurencyjna w swojej klasie cenowej – prawdę mówiąc, to jedna z łatwiejszych rekomendacji, jakie ostatnio wystawiłem.
Za dostarczenie myszki Glorious Model O Eternal do recenzji dziękujemy dystrybutorowi
Recenzja:
7+
/
10
Plusy
Minusy






