Razer Kraken Kitty V3 Pro – uroczy wygląd i poważne możliwości

Awatar Jakub Hertel
razer kraken kitty v3 pro recenzja

Razer Kraken Kitty V3 Pro to nietuzinkowy bezprzewodowy headset dla graczy – kocie uszy z efektownym podświetleniem idą tu w parze z świetnym brzmieniem, wygodą i funkcjami dla entuzjastów gamingu.

Mogłoby się wydawać, że słuchawki z kocimi uszami to bardziej gadżet niż poważny sprzęt audio. Tymczasem Razer Kraken Kitty V3 Pro udowadnia, że uroczy design może iść w parze z wysoką jakością dźwięku – ten “kociak” potrafi pokazać pazur w codziennym użytkowaniu. Jako redakcja i jednocześnie zapaleni gracze podeszliśmy do testów z mieszanką entuzjazmu i sceptycyzmu. W recenzji skupiamy się na konkretnych aspektach: od wykonania i komfortu, przez brzmienie i mikrofon, po łączność, oprogramowanie oraz żywotność baterii. Sprzęt kosztuje około 750 zł, więc oczekujemy, że zaoferuje coś więcej niż tylko świecące uszy. Sprawdźmy, jak Razer Kraken Kitty V3 Pro poradził sobie w naszych testach.

Razer Kraken Kitty V3 Pro – design i komfort

słuchawki razer kraken kitty v3 pro
Razer Kraken Kitty V3 Pro w wersji Quartz Pink – charakterystyczne podświetlane kocie uszy natychmiast przyciągają wzrok.

Już pierwszy rzut oka na Kraken Kitty V3 Pro wywołuje uśmiech – ikoniczne kocie uszy na pałąku są solidnie zamocowane i od razu przyciągają uwagę otoczenia. W przeciwieństwie do poprzedniej generacji z odczepianymi, wymiennymi uszkami, nowy model ma je wbudowane na stałe i pełnowymiarowe, co korzystnie wpływa na proporcje oraz trwałość konstrukcji. Z jednej strony oznacza to mniej możliwości personalizacji (dawniej można było zmieniać kształt uszu), z drugiej – nie musimy się obawiać ich zgubienia ani chybotania. Trzeba jednak pamiętać, że wystające na stałe uszy trochę utrudniają spakowanie headsetu do plecaka, choć na szczęście są bardzo wytrzymałe i dobrze znoszą transport.

Słuchawki robią wrażenie solidnych – wykonano je z wysokiej jakości tworzywa, a dostępne wersje kolorystyczne (klasyczna czarna, czarująca różowa Quartz oraz stylowa biała Mercury) pozwalają dopasować sprzęt do własnego stylu. Całość nie należy do najlżejszych – Kraken Kitty V3 Pro waży ok. 390 g, co czuć w dłoniach od razu po wyjęciu z pudełka. Mimo sporej wagi headset zaskakuje wygodą. Razer zastosował gruby pałąk i nauszniki z pianką memory obszyte miękką ekoskórą, które doskonale dopasowują się do głowy. Poduszki są miękkie i “mięsiste”, dzięki czemu słuchawki nie uciskają uszu nawet podczas wielogodzinnych sesji – nie miałem wrażenia “ściśniętych uszu” czy dyskomfortu, nawet biorąc pod uwagę pokaźne rozmiary nauszników. Co więcej, ekoskórzane wykończenie jest praktyczne: łatwo je wyczyścić i nie chłonie zabrudzeń ani np. resztek makijażu. Jedynie wewnętrzna strona pałąka pozostała materiałowa, więc osoby z niedawno farbowanymi włosami powinny mieć to na uwadze.

Na komfort wpływa także nowa konstrukcja muszli z mechanizmem obrotowym. Earcupy można delikatnie obracać, co pomaga lepiej dopasować słuchawki do kształtu głowy i zapewnić lepsze uszczelnienie wokół uszu. Docenią to zwłaszcza gracze korzystający ze słuchawek na szyi podczas przerw – dzięki ruchomym nausznikom headset wygodniej opiera się na karku. Razer Kraken Kitty V3 Pro mimo wagi nosi się bardzo dobrze; stabilnie trzyma się na głowie, a jednocześnie nie męczy – nawet kilkugodzinny streaming czy maraton gamingowy nie stanowi wyzwania dla naszego komfortu.

Dźwięk i komunikacja – jak słuchawki „grają”?

słuchawki razer kraken kitty v3 pro
„Kocie” słuchawki podbiły serca wielu graczy – nic dziwnego, że dostajemy kolejny model

W kwestii brzmienia Razer zdecydowanie nie poszedł tu na kompromis. Sercem headsetu są sprawdzone przetworniki Razer TriForce Titanium o średnicy 40 mm, które odpowiadają za zaskakująco bogaty i czysty dźwięk. W praktyce Kraken Kitty V3 Pro radzi sobie z każdym rodzajem audio, jaki zaserwowaliśmy – od dynamicznych odgłosów walki w FPS-ach po klimatyczną muzykę i dialogi w grach RPG. Brzmienie jest szczegółowe i zrównoważone: wysokie tony są wyraźne, środek brzmi naturalnie, a bas – choć nie tak potężny jak w niektórych większych modelach – wciąż jest obecny i nie zlewa się z resztą pasma. Co prawda dla prawdziwych „bass-headów” niskie tony mogłyby być jeszcze głębsze, by wywołać mocniejsze uderzenie, ale z drugiej strony takie strojenie sprawia, że dźwięk pozostaje klarowny i nie męczy uszu podczas długiego słuchania.

Headset świetnie sprawdza się w grach nastawionych na rywalizację. Lokalizacja źródeł dźwięku (kroki, strzały itp.) jest precyzyjna, co daje przewagę w tytułach FPS – podczas testów w Call of Duty bez problemu określałem pozycje przeciwników na podstawie odgłosów. Spora w tym zasługa technologii THX Spatial Audio, która zapewnia wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1. Efekt immersji jest znakomity – odgłosy otoczenia otaczają nas, budując scenę dźwiękową dookoła gracza. Podczas wyścigów w Forza Horizon ryk silników zdawał się dochodzić ze wszystkich stron, a w grach akcji łatwo było wychwycić nadchodzące zagrożenia spoza kadru. Co ważne, tryb przestrzenny nie zaciemnia szczegółów – kroki bohatera czy przeładowania broni w FPS brzmią zaskakująco wyraźnie i czysto Warto dodać, że pełnię jakości dźwięku odczujemy na łączu 2,4 GHz; po przełączeniu na Bluetooth brzmienie wciąż jest niezłe, ale zauważalnie traci nieco na klarowności i dynamice. Dlatego do grania rekomendujemy korzystać z dołączonego dongla, natomiast Bluetooth pozostawić np. do telefonu lub konsoli przenośnej.

Ogólna jakość audio spełniła nasze oczekiwania co do sprzętu tej klasy. Kraken Kitty V3 Pro dostarcza mocny, czysty dźwięk, który dorównuje brzmieniu “poważnych” headsetów gamingowych, jednocześnie oferując unikatowy styl. Niezależnie czy oglądaliśmy film, słuchaliśmy muzyki, czy zanurzaliśmy się w wirtualne światy – słuchawki spisywały się znakomicie. Można śmiało powiedzieć, że za słodką, różową estetyką kryje się sprzęt o audiofilskich aspiracjach.

Jakość mikrofonu

Dobra komunikacja głosowa to podstawa w grach sieciowych i streamingu, dlatego Razer wyposażył ten model w mikrofon HyperClear o wysokiej specyfikacji. Mikrofon jest umieszczony na elastycznym wysięgniku, który można wsunąć do środka nausznika, gdy nie jest potrzebny – to sprytne i wygodne rozwiązanie zamiast typowej odłączanej konstrukcji. Mechanizm chowania działa płynnie; mikrofon po zasunięciu staje się praktycznie niewidoczny, więc nic nie przeszkadza, gdy korzystamy ze słuchawek np. do samego słuchania muzyki. Sama jakość nagrywanego głosu pozytywnie nas zaskoczyła. Razer reklamuje ten mikrofon jako “Super Wideband”, co w praktyce oznacza, że rejestruje on szersze pasmo częstotliwości niż standardowe mikrofony w headsetach. Rzeczywiście, głos brzmi bardzo czysto i wyraźnie, jak na mikrofon zestawu słuchawkowego. W trakcie rozmów na Discordzie współgracze chwalili klarowność mojej mowy – nawet bez żadnych dodatkowych filtrów byłem słyszalny głośno i wyraźnie.

Sprawdź też: Razer Blackshark v3 Pro – recenzja słuchawek

Oczywiście, należy pamiętać, że to wciąż mikrofon wbudowany w słuchawki – najniższe tony głosu są delikatnie ucięte, przez co barwa może wydawać się nieco cienka w porównaniu z profesjonalnym mikrofonem na biurko. Jednak ważniejsza jest zrozumiałość mowy i tutaj Kraken Kitty V3 Pro spisuje się świetnie. Nie odnotowaliśmy żadnych szumów tła ani trzasków; zastosowane rozwiązania programowe (jak np. tłumienie hałasu w Synapse) dodatkowo poprawiają wrażenia. Plus należy się też za funkcjonalność mikrofonu – jest on wyciszany jednym przyciskiem na nauszniku, a dioda informuje, kiedy jest aktywny. Podsumowując, do komunikacji w grach i na streamie mikrofon HyperClear z Kraken Kitty V3 Pro nadaje się wyśmienicie i spokojnie zaspokoi potrzeby większości użytkowników, oferując jakość bliską profesjonalnym mikrofonom dla graczy.

Razer Kraken Kitty V3 Pro – łączność i bateria

słuchawki razer kraken kitty v3 pro
Jak zawsze w przypadku Razera – na każdym kroku czuć, że mamy do cyznienia z czymś „premium”

Kraken Kitty V3 Pro to sprzęt w pełni bezprzewodowy, ale Razer postawił na dużą elastyczność – dostajemy aż trzy tryby łączności: 2,4 GHz (przez dołączony miniaturowy dongle USB), Bluetooth 5.3 oraz opcjonalnie połączenie przewodowe USB. Taki zestaw sprawia, że możemy korzystać ze słuchawek praktycznie z każdym urządzeniem. W trybie Razer HyperSpeed 2,4 GHz uzyskujemy ultra-niski lag i pełną jakość dźwięku – ten tryb jest dedykowany do grania na PC lub konsoli PlayStation (niestety, Xbox tradycyjnie nie jest obsługiwany). Bluetooth przydaje się natomiast do szybkiego sparowania z telefonem, tabletem czy Nintendo Switch, gdy chcemy zabrać słuchawki poza biurko. 

Co ważne, headset pamięta sparowanie w obu trybach i Razer zaimplementował funkcję SmartSwitch, która umożliwia bycie podłączonym jednocześnie do dwóch urządzeń (np. PC przez dongle i smartfona przez BT). W praktyce działa to tak, że gdy gramy na komputerze, a na telefonie zadzwoni połączenie lub puścimy muzykę, słuchawki automatycznie przełączą źródło dźwięku na telefon, a następnie wrócą do audio z gry na PC po wykryciu sygnału. To sprytne rozwiązanie – nie musimy manualnie przełączać się między urządzeniami. Szkoda jednak, że nie da się miksować dźwięku z dwóch źródeł jednocześnie (np. gra + muzyka z telefonu) ani ręcznie zmienić aktywnego źródła jednym przyciskiem – przełączenie następuje automatycznie według priorytetu. Mimo to, sam fakt obsługi dwóch połączeń równolegle to duży plus zwiększający uniwersalność zestawu.

Dołączony dongle USB-C jest malutki – co ma swoje zalety (można go wpiąć bezpośrednio do telefonu czy laptopa nie zajmując dużo miejsca), ale rodzi obawę o zgubienie. Razer dodaje w opakowaniu także przejściówkę z USB-C na USB-A, więc bez problemu podepniemy nadajnik do dowolnego PC. Zasięg w paśmie 2,4 GHz okazał się bardzo dobry – w mieszkaniu sygnał pozostawał stabilny nawet przez dwie ściany. Bluetooth również działał bezproblemowo na typowym dystansie ~10 metrów, choć warto zaznaczyć, że w naszym egzemplarzu czasem zdarzały się chwilowe, ułamkosekundowe przerwy dźwięku na Bluetooth Nie było to częste ani bardzo uciążliwe, ale wypada odnotować – najpewniej to kwestia środowiska lub specyfiki połączenia BT, bo przy 2,4 GHz problem nie występował. Ogólnie jednak headset spełnia obietnicę uniwersalnej łączności bez kabli – w końcu posiadacze wersji Kitty nie są już przykuci do biurka, jak to bywało przy poprzedniku.

Bateria w Razer Kraken Kitty V3 Pro to kolejny mocny punkt zestawu. Producent deklaruje do 70 godzin pracy na jednym ładowaniu (przy wyłączonym podświetleniu) lub około 30 godzin z włączonym RGB. Nasze testy potwierdzają, że wyniki te są osiągalne – słuchawki wyjęte z pudełka (naładowane w ~80%) rozładowały się do ~20% dopiero po kilku dniach intensywnego użytkowania z ciągle świecącymi uszami i nausznikami. To świetny rezultat, który oznacza, że nawet przy codziennym graniu po kilka godzin wystarczy ładować headset raz w tygodniu. Jeśli zależy nam na maksymalnym czasie pracy (np. podczas długiej podróży), zawsze można wyłączyć podświetlenie – wtedy Kraken Kitty V3 Pro faktycznie zbliża się do deklarowanych ~70h ciągłego grania bez przerwy. Ładowanie odbywa się poprzez port USB-C w słuchawkach; można jednocześnie ładować i korzystać z zestawu w trybie przewodowym. Jedyny minus to brak funkcji szybkiego ładowania – uzupełnienie energii od zera do pełna zajmuje około 3-4 godzin, więc warto podłączać słuchawki na noc lub gdy robimy sobie dłuższą przerwę. Mimo tego drobnego mankamentu, żywotność baterii oceniamy bardzo wysoko – Razer odrobił pracę domową, dzięki czemu “kocie uszy” nie padną nam w środku streamu czy ważnego meczu.

Razer Kraken Kitty V3 Pro – oprogramowanie i RGB

Jak przystało na sprzęt Razera, headset korzysta z ekosystemu Razer Synapse – wszechstronnego oprogramowania, w którym dostajemy dostęp do mnóstwa ustawień. Przede wszystkim możemy tam dostroić dźwięk pod własne preferencje. Poza standardowym profilem THX Spatial Audio (który automatycznie optymalizuje brzmienie pod kątem gier), dostępny jest klasyczny equalizer z kilkoma predefiniowanymi profilami (np. Game, Movie, Music) oraz możliwością manualnej korekty. W aplikacji sprawdzimy poziom naładowania baterii, ustawimy automatyczne wyłączanie po okresie bezczynności czy zmienimy działanie przycisku SmartSwitch. Mamy też cały zestaw opcji dla mikrofonu – od regulacji czułości i funkcji sidetone (odsłuch własnego głosu), po zaawansowane ulepszenia typu noise reduction, kompresja czy normalizacja głosu. Wszystkie te narzędzia pozwalają wycisnąć maksimum ze sprzętu, choć warto podkreślić, że już na domyślnych ustawieniach słuchawki i mikrofon sprawują się bardzo dobrze.

Osobny rozdział to podświetlenie RGB. Kraken Kitty V3 Pro kontynuuje tradycję efektownego świecenia – do dyspozycji mamy nie tylko iluminowane kocie uszka, ale też podświetlane pierścienie na obu nausznikach. Łącznie jest to 9 stref RGB (po 4 w każdym nauszniku + uszy), którymi możemy dowolnie sterować. W Synapse/Chroma Studio ustawimy każdy detal: kolory (paleta 16,8 mln barw), tryby przejść, animacje, a nawet efekty reaktywne. Dla streamerów przewidziano integracje, dzięki którym oświetlenie reaguje na wydarzenia na streamie lub w grze – np. mruga na czerwono, gdy otrzymamy donację, albo zmienia kolor wraz ze stanem zdrowia postaci. Możliwości personalizacji jest naprawdę sporo i każdy dopasuje wygląd świecących uszek do własnego gustu. Podczas testów najbardziej przypadł mi do gustu tryb “Audio Visualizer”, gdzie diody pulsują w rytm odtwarzanej muzyki – przyznaję, że widok ruszających się w takt basu kocich uszu wywoływał uśmiech zarówno u mnie, jak i u osób obserwujących rozgrywkę. Razer od lat słynie z dopracowanego RGB i tutaj również nie zawodzi – podświetlenie jest jasne, kolory soczyste, a efekty płynne. Jeśli jednak ktoś nie przepada za choinką na głowie, zawsze może jednym kliknięciem całkowicie wyłączyć iluminację – słuchawki i tak pozostają urocze dzięki samej obecności uszu.

Podsumowanie – czy warto kupić Razer Kraken Kitty V3 Pro?

Razer Kraken Kitty V3 Pro to wyjątkowy headset, który łączy dwa pozornie odległe światy: gamingową funkcjonalność klasy premium z zabawną, streamerową estetyką. Po kilkunastu dniach testów możemy śmiało powiedzieć, że nie jest to tylko gadżet dla fanów kotów. Owszem, design z podświetlanymi uszami przyciąga wzrok i wyróżnia ten model na rynku, ale w parze z wyglądem idą znakomite parametry użytkowe. Słuchawki oferują czysty, przestrzenny dźwięk dzięki 40-mm przetwornikom i technologii THX, wygodę noszenia nawet przez wiele godzin oraz szeroką kompatybilność z różnymi platformami (PC, konsole, urządzenia mobilne) dzięki trzem trybom łączności. Mikrofon zaskakuje klarownością, bateria spokojnie wytrzymuje długie posiedzenia, a RGBdodaje charakteru i może uprzyjemnić streamowanie unikalnymi efektami.

Czy ten headset ma wady? Są to raczej drobnostki. Waga mogłaby być nieco niższa – ~390 g na głowie jest odczuwalne, choć na szczęście rozłożone na tyle dobrze, że nie powoduje dyskomfortu. Brakuje też szybkiego ładowania baterii, a konstrukcja z przytwierdzonymi uszami może nieco utrudnić spakowanie słuchawek w podróż. Dla niektórych minusem będzie cena, bo około 750 zł to niemało jak na zestaw słuchawkowy – warto jednak pamiętać, że płacimy tu zarówno za wysoką jakość audio, jak i za unikalny styl, którego próżno szukać u konkurencji.

Razer Kraken Kitty V3 Pro to sprzęt, który z czystym sumieniem możemy polecić graczom i streamerom szukającym wyróżniającego się headsetu, który nie tylko świetnie wygląda, ale też gra na wysokim poziomie. Jeśli marzy Ci się headset z kocimi uszami, który jednocześnie dostarczy mocnego brzmienia i pełnego zestawu funkcji dla wymagających – ten model spełnia te oczekiwania z nawiązką. Krótko mówiąc, Razer udowodnił, że gadżeciarski pomysł można przekuć w prawdziwie udany produkt, który wywołuje uśmiech, a zarazem pozwala w pełni cieszyć się ulubionymi grami. Miaucząco dobra robota! 😸

Słuchawki do recenzji dostarczył nam dystrybutor #współpraca

Plusy

  • Świetna jakość dźwięku
  • Zaskakująco dobry mikrofon HyperClear 
  • Wygoda mimo dużej wagi 
  • Efektowne RGB 
  • Trzy tryby łączności 
  • SmartSwitch
  • Bardzo dobra bateria 
  • Mocna konstrukcja 

Minusy

  • Wysoka waga (ok. 390 g)
  • Brak szybkiego ładowania
  • Uszy na stałe przytwierdzone 
  • Bluetooth z wyraźnie słabszą jakością audio niż 2.4 GHz.
  • Cena w okolicach 700–800 zł 
1
0
0

Podziel się:

Awatar Jakub Hertel
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *