Logitech MX Master 4 to kolejna iteracja myszki, która podbiła serce wielu twórców, w tym moje! Już poprzedni model był, przynajmniej w moim odczuciu, niemalże idealny. Czy czwórka w takim razie ma w ogóle rację bytu? Sprawdźmy!
Gdyby myszki mogły chodzić w garniturach, ta nosiłaby szyty na miarę. Logitech MX Master 4 to narzędzie dla tych, którzy nie tylko klikają, ale żyją z klikania – projektują, montują, organizują chaos codziennej pracy. To sprzęt z wyższej półki, który ma jedno zadanie: sprawić, żebyś przestał myśleć o myszy i zaczął szybciej robić to, co ważne. Czy rzeczywiście nowa wersja kultowej serii MX Master daje radę? Sprawdziłem to w boju i oto, co sądzę o tym gryzoniu!
Logitech MX Master 4 – ergonomia i komfort pracy
Logitech MX Master 4 kontynuuje tradycję serii, oferując mysz o profilowanej konstrukcji dostosowanej do prawej dłoni. Kształt urządzenia wypełnia dłoń i zapewnia solidne podparcie dla każdego palca. Mimo dość pokaźnych rozmiarów (ok. 152 g) mysz nie męczy dłoni nawet podczas wielogodzinnej pracy – dłoń spoczywa w naturalnej pozycji, a nadgarstek pozostaje odciążony.
W porównaniu do poprzednika kształt pozostał niemal bez zmian i słusznie, bo już MX Master 3 był bardzo wygodny. Zastosowano jedynie drobne korekty profilu. Większości użytkowników (zwłaszcza o średnich i dużych dłoniach) mysz będzie leżeć znakomicie; osoby o bardzo małych dłoniach mogą na początku uważać ją za zbyt masywną, lecz z czasem powinny docenić dobrze wyprofilowaną konstrukcję.
Jakość wykonania myszki

Logitech MX Master 4 jako flagowy produkt Logitecha imponuje solidnością już od pierwszego kontaktu. Obudowa wykonana jest z wysokiej jakości tworzywa o matowym wykończeniu, które sprawia wrażenie trwałego i odpornego na zużycie. Wszystkie elementy są idealnie spasowane – nic nie trzeszczy ani nie ugina się pod naciskiem, co daje poczucie obcowania ze sprzętem klasy premium. Metalowe rolki przewijania (główna oraz boczna) dodają elegancji i są bardzo precyzyjnie wykonane. Ich aluminiowa powierzchnia z delikatną teksturą zapewnia pewny kontakt z palcami oraz podkreśla dbałość o detale. Spód urządzenia wyposażono w duże ślizgacze, dzięki którym mysz płynnie sunie po podkładce.
Warto dodać, że Logitech zastosował w tym modelu materiały odporne na zużycie i zabrudzenia. Po kilku tygodniach intensywnej pracy nie zauważyłem żadnych przetarć ani odbarwień na obudowie – nowa matowa powłoka faktycznie jest mniej podatna na zbieranie brudu i odciski palców niż gumowana warstwa w poprzedniku. Logitech MX Master 4 sprawia wrażenie urządzenia zaprojektowanego z myślą o długotrwałym, profesjonalnym użytkowaniu.
Działanie przycisków i rozmieszczenie

Logitech MX Master 4 oferuje bogaty zestaw przycisków i pokręteł, zaprojektowany tak, by najważniejsze funkcje były zawsze pod ręką. Główne przyciski lewy i prawy działają precyzyjnie i niemal bezgłośnie – klik jest wyczuwalny, ale wyciszony (Logitech zastosował mechanizm cichych przełączników, dzięki czemu hałas kliknięcia zredukowano do minimum). To duży plus, zwłaszcza gdy pracujemy w ciszy lub wśród innych osób.
Na lewym boku znalazły się trzy przyciski pod kciukiem. Dwa służą jako klawisze wstecz/dalej i ulokowano je tak, że łatwo w nie trafić bez patrzenia – przyspiesza to nawigację w systemie czy przeglądarce. Trzeci, nowy przycisk pod kciukiem (nazwany domyślnie Gestami) służy do obsługi gestów. Po jego przytrzymaniu możemy wykonać ruchem myszy ustalone akcje systemowe.
Wreszcie, cały panel pod kciukiem działa jako duży, naciskany przycisk haptyczny. Naciśnięcie tego panelu wyświetla na ekranie kołowe menu (Actions Ring), w którym możemy umieścić własne skróty do często używanych poleceń. Wybór opcji następuje błyskawicznie (wystarczy wychylić kursor w stronę wybranej ikony) i jest potwierdzany subtelną wibracją haptyczną.
Łącznie do dyspozycji mamy aż 8 programowalnych przycisków (wliczając wciskane rolki i panel haptyczny). Taka liczba przekłada się na ogromne możliwości personalizacji działania myszy – można dowolnie przypisać funkcje do poszczególnych klawiszy lub gestów, dostosowując MX Master 4 do własnego stylu pracy.
Precyzja i sensor

Logitech MX Master 4 wyposażono w czujnik optyczny o maksymalnej rozdzielczości 8000 DPI – to dwukrotnie więcej niż w modelu MX Master 3. Przekłada się to na bardzo płynny i dokładny ruch kursora nawet na dużych ekranach 4K. Czułość możemy oczywiście dostosować do własnych potrzeb (zakres od ok. 200 do 8000 DPI). Co ważne, sensor radzi sobie na niemal każdej powierzchni (nawet na szkle), dzięki technologii Logitech Darkfield. Standardowa częstotliwość odświeżania 125 Hz oznacza, że mysz nie osiąga ultrawysokiej responsywności modeli gamingowych, ale w pracy biurowej i kreatywnej nie zauważyłem żadnych opóźnień ani spowolnień ruchu kursora.
Rolka przewijania i pokrętło boczne
Flagowa rolka MagSpeed potrafi przewijać nawet do 1000 linii na sekundę i automatycznie przełącza się między trybem z zapadką a trybem swobodnym obracania. W praktyce oznacza to, że możemy zarówno precyzyjnie przewijać linijka po linijce, jak i jednym ruchem przefrunąć przez cały dokument czy długą stronę. Mechanizm działa niemal bezgłośnie i jest niezwykle płynny.
MX Master 4 ma też drugą rolkę – boczne pokrętło pod kciukiem – przeznaczoną do przewijania w poziomie. Świetnie sprawdza się ono np. podczas montażu wideo (przewijanie osi czasu) albo przy pracy z szerokimi arkuszami kalkulacyjnymi. Obie rolki są metalowe, solidnie wykonane i dają bardzo dobry, precyzyjny feedback pod palcem.
Żywotność baterii

Pomimo wielu zaawansowanych funkcji Logitech MX Master 4 zaskakuje świetną żywotnością baterii. Logitech deklaruje nawet do 70 dni pracy na jednym ładowaniu, co wydaje się realne – po około trzech tygodniach codziennego użytkowania wciąż miałem wyraźny zapas energii. Oczywiście wynik zależy od intensywności korzystania (np. częstotliwości użycia haptyki), ale jedno jest pewne: mysz nie wymaga częstego przypominania sobie o istnieniu kabla.
A gdy już przyjdzie czas ładowania, odbywa się ono przez port USB-C umieszczony z przodu urządzenia. Co istotne, Logitech MX Master 4 obsługuje szybkie ładowanie – już ok. 1 minuta podpięcia do prądu ma zapewnić około 3 godzin pracy. W praktyce krótkie podładowanie podczas przerwy na kawę potrafiło przedłużyć działanie myszy na resztę dnia. Pełne naładowanie trwa około 2-3 godzin. Mysz można też normalnie używać w trakcie ładowania, traktując ją jak urządzenie przewodowe, więc nawet w kryzysowej sytuacji nie musimy przerywać pracy.
Łączność i obsługa wielu urządzeń
Logitech MX Master 4 łączy się z komputerem bezprzewodowo: albo poprzez Bluetooth, albo za pomocą dołączonego odbiornika Logi Bolt (teraz w wersji z USB-C). Połączenie w obu przypadkach jest bardzo stabilne – w całym okresie testu nie zanotowałem opóźnień ani zerwań, a mysz błyskawicznie nawiązuje łączność po wybudzeniu.
Dla osób korzystających z kilku urządzeń jednocześnie ogromnym plusem jest obsługa Easy-Switch. Mysz można sparować z trzema urządzeniami i przełączać się między nimi jednym przyciskiem umieszczonym pod spodem (oznaczonym 1-2-3). Zmiana następuje dosłownie w sekundę – wystarczy kliknąć numer i kursor działa już na drugim komputerze. To świetne rozwiązanie, gdy np. równolegle pracujemy na laptopie i desktopie.
MX Master 4 wspiera też funkcję Flow (przez Logi Options+), która pozwala przesuwać kursor pomiędzy dwoma komputerami tak, jakby były jednym – i przy okazji kopiować pliki oraz tekst między nimi. Brzmi to futurystycznie, ale w praktyce działa zaskakująco sprawnie i bywa zbawienne przy pracy na dwóch systemach jednocześnie.
Oprogramowanie – Logi Options+

Najnowsza myszka Logitech wspierana jest przez oprogramowanie Logi Options+, dzięki któremu możemy dopasować działanie MX Master 4 do własnych potrzeb. Aplikacja (dostępna na Windows i macOS) pozwala przypisać indywidualne funkcje do każdego przycisku i pokrętła oraz tworzyć profile dostosowane do poszczególnych programów. Trzeba pamiętać, że zaawansowane funkcje myszy – jak gesty czy Actions Ring – działają tylko przy uruchomionym w tle Options+, jednak na szczęście program ten jest intuicyjny i nie obciąża systemu. Kilka minut konfiguracji wystarczyło, abym znacznie usprawnił swój workflow, np. przypisując bocznemu pokrętłu zmianę rozmiaru pędzla w Photoshopie i przewijanie osi czasu w Premiere Pro.
Logitech MX Master 4 – czy warto kupić?
Logitech MX Master 4 to bez wątpienia jedna z najlepszych myszy dla profesjonalistów, z jakich przyszło mi korzystać. Projektanci udoskonalili niemal każdy aspekt poprzednika: ergonomia wciąż stoi na najwyższym poziomie, jakość wykonania zachwyca solidnością, a nowe funkcje – jak ciche przełączniki, haptyczne sprzężenie zwrotne czy dodatkowy przycisk – realnie przekładają się na wygodę i tempo pracy. To narzędzie, które po odpowiednim skonfigurowaniu potrafi wyraźnie usprawnić codzienne zadania, zarówno biurowe, jak i kreatywne.
Oczywiście, ideał nie istnieje i warto wspomnieć o drobnych minusach. MX Master 4 jest stosunkowo ciężka i duża, choć i tak jest lepiej, niż poprzednio. Niemniej – większa waga niekoniecznie musi każdemu przypaść do gustu. Ponadto zaawansowane możliwości wymagają działania dedykowanego oprogramowania w tle, co dla części osób może być drobną niedogodnością. MX Master 4 to sprzęt premium i niestety sporo kosztuje, ale jeśli poważnie podchodzisz do komfortu i efektywności pracy, taka inwestycja może się opłacić.
Jeśli posiadasz już MX Master 3 i dobrze Ci służy, zmiana nie jest konieczna – nowe funkcje są przydatne, ale nie rewolucyjne. Natomiast dla użytkowników starszych modeli (lub tych, którzy dopiero teraz chcą zainwestować w mysz z tej serii), MX Master 4 będzie znakomitym wyborem. To mysz, która potrafi dostosować się do niemal każdego scenariusza pracy i znacząco ułatwić życie za biurkiem.
Za myszkę do recenzji dziękujemy dystrybutorowi.
Recenzja:
9
/
10
Plusy
Minusy







Zakupiłem dwie nowe myszy Logitech MX Master 4 u dwóch różnych dużych sprzedawców.
W obu egzemplarzach wystąpił ten sam problem: nierówne osadzenie głównych przycisków (lewy wyraźnie wyżej niż prawy),
widoczne wizualnie i wyczuwalne podczas klikania. Egzemplarze demonstracyjne w sklepach stacjonarnych nie wykazują tej wady.
Numer seryjne zaczynają się od 2537 (37. tydzień 2025). To niepoważne w myszy klasy premium.