SteelSeries Aerox 5 Wireless – recenzja. Ultralekka mysz, która znika pod dłonią

Awatar Jakub Hertel
SteelSeries aerox 5 wireless recenzja myszki

SteelSeries Aerox 5 Wireless to ultralekka mysz bezprzewodowa dla graczy, którzy stawiają na szybkość, precyzję i długi czas pracy bez kabla. Sprawdzam, jak wypada jej konstrukcja, sensor i ergonomia w codziennym graniu.

Bezprzewodowe myszki gamingowe przestały być kompromisem, a SteelSeries od kilku lat mocno to udowadnia. Model Aerox 5 Wireless wpisuje się w trend ultralekkich konstrukcji, które mają łączyć precyzję sprzętu turniejowego z wygodą grania bez kabla. To mysz stworzona z myślą o dynamicznych grach, długich sesjach i graczach, którzy nie chcą czuć sprzętu pod dłonią. W praktyce oznacza to niską wagę, agresywnie perforowaną obudowę i sensor z wysokiej półki – ale czy taka filozofia faktycznie sprawdza się na co dzień?

SteelSeries Aerox 5 Wireless – ergonomia i komfort użytkowania

Kształt SteelSeries Aerox 5 Wireless jest wyprofilowany pod praworęczne chwytanie. Producent zaleca chwyt palm lub claw, ale z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdza się u osób ze średnimi lub dużymi dłońmi. Faktycznie, testując mysz, zauważyłem, że przy pełnym chwycie typu „cała dłoń” perforacje na górnej powierzchni potrafią trochę przeszkadzać – brzegi otworów mogą drażnić opuszkę palca, co przy długich sesjach może być irytujące. Natomiast w chwycie claw (palce na przyciskach, pięść nad tyłem myszy) czy fingertip (palce na przyciskach, pięść uniesiona) mysz układa się całkiem naturalnie. 

Dobrze wyprofilowane są oba przyciski główne (lewy i prawy) oraz lewa krawędź myszy pod kciuk – dłoń ładnie spoczywa na obudowie. Gumowane ślizgacze z teflonu zapewniają płynny poślizg – nawet przy agresywnych ruchach na dobrym podkładzie nie zaobserwowałem haczenia czy szarpania.

Powierzchnia myszki jest matowo-szorstka – po wyjęciu z pudełka może wydawać się wręcz chropowata, wręcz “papier ścierny” w dotyku. Po kilku dniach normalnego użytkowania tworzywo delikatnie się wygładza w miejscach oparcia palców. Wadą tej powłoki może być jej ścieranie się z czasem (tak jak bywa w podobnych myszach), ale zaletą jest bardzo dobra przyczepność – nawet gdy dłonie mi się pocą, powierzchnia Aeroxa 5 Wireless zachowuje stałą „chwytną” fakturę i nie ślizga się w dłoni. Generalnie jestem zadowolony z komfortu używania – lekka waga i perforowany korpus sprawiają, że nadgarstek niemal nie odczuwa wysiłku podczas długich sesji grania. Jedynie użytkownicy o małych dłoniach lub preferujący palmy mogą poczuć się nieco skrępowani wielkością myszy i otworami.

SteelSeries Aerox 5 Wireless – Sensor i wydajność w grach

W Aeroxie 5 Wireless zastosowano autorski sensor optyczny SteelSeries TrueMove Air (oparty na układzie PixArt PAW3335) z maksymalną rozdzielczością 18 000 DPI. Według specyfikacji ma on śledzić ruchy w skali 1:1, przy prędkości do 400 IPS i przyspieszeniu 40 G. W praktyce czujnik sprawuje się świetnie – podczas dynamicznych strzelanek nie zaobserwowałem ani śladu interpolacji czy niedokładności. Punkt „Sniper” – duży szary przycisk pod kciukiem – domyślnie działa jako płynne przełączanie DPI, co można wykorzystać np. do precyzyjnego celowania w FPS-ach. Główne przyciski są dość sztywne i sprężyste, dzięki czemu kliknięcie jest szybkie i wyczuwalne. Takie ustawienie dobrze sprawdziło się podczas gier FPS i RTS – szybkie kliknięcia są pewne, a mysz dobrze trzyma tempo intensywnej rozgrywki.

myszka Steelseries xerox 5 wireless
Myszka jest jak chmurka!

Dodatkowym atutem jest wspomniana technologia „Tilt Tracking”, która eliminuje niezamierzone ruchy kursora podczas lekkiego przechylania myszy – pomaga to w zachowaniu precyzji w dynamicznych scenach. Podsumowując, sensor Aeroxa 5 Wireless to najwyższy poziom jakości – ruchom myszki nie brakuje szybkości i dokładności, a kalibracja jest dokładna (czujnik odwzorowuje każdy ruch „co do piksela”). Dzięki temu w grach nie poczułem potrzeby przełączania się na tryb przewodowy – osiągi bezprzewodowe są bez zastrzeżeń.

SteelSeries Aerox 5 Wireless – Bateria i ładowanie

SteelSeries Aerox 5 Wireless został wyposażony w wydajną baterię zapewniającą rekordowo długi czas pracy. Ze specyfikacji wynika, że nawet w trybie łączności 2,4 GHz (z nadajnikiem) można grać około 80 godzin na jednym ładowaniu, a przez Bluetooth nawet do 180 godzin – ale trzeba wtedy wyłączyć podświetlenie, by osiągnąć maksymalny czas. Podczas codziennego użytkowania – przy umiarkowanym użyciu RGB i zwyczajnie mieszanym trybie – po dwóch tygodniach dalej nie muszę jeszcze szykować myszki do ładowania. System szybkiego ładowania działa świetnie: 15 minut podpięcia do ładowarki zwiększa żywotność baterii o około 40 godzin gry, co oznacza, że krótkie przerwy wystarczą do odzyskania zapasu energii. Obecny port to standardowy USB-C, a w pudełku (podstawowym zestawie) mamy dwumetrowy kabel w oplocie tekstylnym. Aerox 5 Wireless naprawdę pozwala niemal zapomnieć o ładowarce – cieszy to zwłaszcza podczas intensywnego grania, bo obcowanie z myszą wymaga rzadkiego sięgania po kabel.

SteelSeries Aerox 5 Wireless – Oprogramowanie SteelSeries GG i personalizacja

Do konfigurowania Aeroxa 5 Wireless służy znane oprogramowanie SteelSeries GG. Aplikacja jest bardzo rozbudowana, ale jednocześnie już dość intuicyjna. Pozwala w pełni dostosować działanie myszy: definiować czułość DPI (z krokiem co 100 DPI do 18 000) czy przyspieszenie, przypisywać makra do dowolnych z 9 przycisków, ustawiać efekty świetlne RGB czy planować profile dla konkretnych gier. W praktyce spędziłem chwilę na stworzeniu osobnych profili do kilku ulubionych tytułów – np. z niższym DPI w strzelankach i wyższym w grach strategicznych – i wszystko działa bez zgrzytów. Interfejs programu jest przejrzysty – choć na początku przytłacza mnogość funkcji, po krótkim czasie można łatwo zlokalizować najważniejsze opcje. Osobiście doceniam możliwość zapisu profili w chmurze oraz prosty edytor makr (jeśli ktoś chce tworzyć złożone sekwencje przycisków). Dość powiedzieć, że SteelSeries GG to jedno z bardziej dopracowanych narzędzi do personalizacji sprzętu – praktycznie każdy aspekt Aeroxa można w nim „doszlifować” pod własne potrzeby.

oprogramowanie SteelSeries GG
Wszystkie ustawienia dostępne mamy w oprogramowaniu od SteelSeries

Jako dodatkową opcję warto wspomnieć stylizację RGB. Aerox 5 Wireless ma trzy strefy podświetlenia (boki i schowek pod dłonią), ale w praktyce niewiele z nich widać podczas gry. Producent umieścił kilka diod w dolnej części obudowy, które świecą pod perforacją – daje to dyskretny efekt „podkładu” pod dłonią. Sam przyznaję, że efekty RGB są dość skromne i łatwo je zasłonić dłonią (w zasadzie można je wyłączyć i nawet nie zauważyć różnicy). Nie jest to więc sprzęt dla „świetlnej choinki”, lecz raczej dla tych, którzy cenią sobie przyjemne, acz subtelne podświetlenie lub kompletny brak bajerów.

SteelSeries Aerox 5 Wireless – Łączność bezprzewodowa

Aerox 5 Wireless oferuje dwa tryby łączności: energooszczędny Bluetooth 5.0 oraz szybkie połączenie 2,4 GHz wykorzystujące autorską technologię Quantum 2.0. Niewielki adapter dołączony do zestawu działa bardzo responsywnie. Latencja jest praktycznie niezauważalna, można powiedzieć, że wrażenia są niemal jak z pracy przewodowej. W czasie grania nie doświadczyłem żadnych zakłóceń ani opóźnień – łączność w trybie 2,4 GHz okazała się stabilna i niezawodna, nawet przy przemieszczaniu się w obszarze mieszkania. Gdy potrzebuję podłączyć mysz do laptopa lub innego urządzenia w podróży, wystarczy sparować ją po Bluetooth (pracując bez adaptera). Ten tryb przydawał się przede wszystkim, gdy chciałem oszczędzać baterię

SteelSeries Aerox 5 Wireless – czy warto kupić?

myszka gamingowa SteelSeries aerox 5 wireless
Długi czas pracy na baterii, precyzja i lekkość – kawał solidnej myszki gamingowej!

SteelSeries Aerox 5 Wireless to świetnie wykonana i przemyślana mysz gamingowa, która wyróżnia się ekstremalnie niską wagą, precyzyjnym sensorem oraz długą żywotnością baterii. Konstrukcja z otworami zapewnia bardzo dobry komfort nawet przy wielogodzinnym graniu (dodatkowo pomaga wentylować dłoń), a użyte materiały są trwałe i solidnie poskładane. Bogate oprogramowanie SteelSeries GG pozwala na pełną personalizację funkcji, a dwa tryby łączności (Bluetooth i 2,4 GHz Quantum 2.0) dają swobodę korzystania z myszy w różnych warunkach. Aerox 5 Wireless czuć w dłoni: pracuje płynnie w najdłuższe gry, a przy tym praktycznie nie ma potrzeby ciągłego ładowania (– godzin 180 przez Bluetooth to poziom rekordowy).

To przede wszystkim myszka dla wymagających graczy, którzy cenią sobie lekkość i długą pracę bez kabli. Ma kilka niedoskonałości ergonomicznych (zwłaszcza w układzie przycisków pod kciukiem) i trzeba się pogodzić z nie najtańszą ceną. Natomiast oferuje bardzo satysfakcjonującą precyzję w grach, wytrzymałą konstrukcję i wygodę długiego użytkowania. Moim zdaniem to dobry wybór w kategorii myszy ultralekkich – jej zalety przeważają nad wadami, zwłaszcza jeśli szukacie wysokiej wydajności w konfiguracji bezprzewodowej.

Myszkę do recenzji dostarczył dystrybutor #współpraca

Plusy

  • Bardzo mała waga
  • Precyzyjny sensor TrueMove Air
  • Stabilna łączność bezprzewodowa 2,4 GHz
  • Długi czas pracy na baterii
  • Szybkie ładowanie przez USB-C
  • Podwójny tryb łączności (Bluetooth i dongle)
  • Dobra jakość wykonania
  • Odporność na kurz i zachlapania (IP54)

Minusy

  • Układ bocznych przycisków wymaga przyzwyczajenia
  • Perforowana obudowa nie każdemu przypadnie do gustu
  • Podświetlenie RGB mało widoczne w trakcie użytkowania
  • Konstrukcja wyłącznie dla praworęcznych

1
0
0

Podziel się:

Awatar Jakub Hertel
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *