Turtle Beach Stealth Ultra – recenzja kontrolera. Lekki i łatwy w obsłudze

Awatar Damian Cholewa
turtle beach stealth ultra recenzja

Turtle Beach Stealth Ultra to bezprzewodowy kontroler z efektem Halla, który w zestawie oferuje także stację dokującą. Urządzenie wyróżnia się niską wagą oraz wysokim komfortem użytkowania, zarówno dzięki dodatkowym przyciskom, jak i wbudowanemu akumulatorowi.

Być może mam szczęście, bo już wcześniej recenzowałem sprzęt Turtle Beach, który wyróżniał się wyjątkowo niską wagą na tle konkurencji — były to słuchawki Turtle Beach Atlas Air. Nawiasem mówiąc, świetnie współgrają one z testowanym kontrolerem. Sam kontroler wymaga chwili, by się do niego przyzwyczaić, ale ostatecznie ponownie okazuje się jednym z najwygodniejszych urządzeń tego typu, z jakimi miałem do czynienia od Turtle Beach.

Co w zestawie z Turtle Beach Stealth Ultra?

W pudełku z Turtle Beach Stealth Ultra znajdziemy wszystko, co potrzebne do komfortowego korzystania z kontrolera i jego akcesoriów. Zestaw jest dobrze przemyślany.

  • Kontroler Turtle Beach® Stealth™ Ultra
  • Nadajnik – bezprzewodowy, do połączenia z konsolą lub PC
  • Stacja dokująca do wygodnego ładowania kontrolera
  • Kabel USB-A do USB-C o długości 3 m
  • Miniaturki – cztery wymienne, dodatkowe nakładki na analogi
  • Twarda obudowa z fioletowym akcentem – do przechowywania i transportu kontroler
  • Skrócona instrukcja obsługi
  • Naklejka z logo Turtle Beach

Jak Turtle Beach Stealth Ultra leży w dłoni? O designie

Pierwszy kontakt z kontrolerem jest bardzo pozytywny – jak wspominałem wcześniej, najbardziej wyróżnia się waga. Turtle Beach Stealth Ultra waży zaledwie 246 g, podczas gdy standardowy kontroler Xbox Series to około 280 g, a porównywalny funkcjonalnie Elite waży około 345 g. Różnice te odczuwalne są w dłoniach, zwłaszcza podczas dłuższych sesji – pad trzyma się wygodnie i przyjemnie.

Drążki są komfortowe i wyposażone w efekt Halla, czyli bezdotykową technologię ANTIDRIFT™, która zapewnia płynną kontrolę w wysokiej rozdzielczości bez dryfowania. Można je dostosować do rodzaju gry – od liniowego wejścia w wyścigach po precyzyjne celowanie w FPS-ach. D-pad ma nieco nietypowy design – krawędzie są mniej zaznaczone niż w klasycznych kontrolerach, ale w praktyce nie wpływa to na wygodę użytkowania.

Inaczej działają przyciski ABXY i bumpery – brzmią podobnie jak myszka, co wymaga chwili przyzwyczajenia, ale w końcu stają się naturalne w użyciu. Tylnie przyciski szybko reagują, ale ich materiały dają lekko wrażenie taniości i potrzeba chwili, by się do nich przyzwyczaić – to zapewne jeden z powodów niskiej wagi całego kontrolera. Poza tym pad świeci (na dowolny przez nas wybrany kolor przez aplikację lub wbudowany ekran), ma wejście jack 3,5 mm i w pełni kompatybilne przyciski z Xbox. Podwójne silniki wibracyjne w uchwytach i spustach oferują regulowane sprzężenie zwrotne, od mocnych wibracji w grach wyścigowych po subtelne, precyzyjne wrażenia w FPS-ach, co dodatkowo zwiększa immersję.

Ekran Stealth Ultra – tu dzieje się cała magia

Na początku testów łatwo było odnieść wrażenie, że wyświetlacz kontrolera będzie raczej ozdobą niż funkcjonalnym elementem. W praktyce okazuje się zupełnie inaczej – ekran Command Display oferuje szereg naprawdę użytecznych funkcji.

Pozwala m.in. na ustawienie poziomu wibracji, zmianę podświetlenia, czułości drążków, wybór trybu dźwięku oraz programowanie przycisków w locie, bez konieczności korzystania z aplikacji komputerowej na Windows. Można też zapisać do 10 profili, dostosowując mapowanie przycisków, martwe strefy, tryby reakcji osi i ulepszenia dźwięku. Jedynym ograniczeniem jest personalizacja kolorów podświetlenia – pełną gamę barw można ustawić tylko przez aplikację, na ekranie dostępne są natomiast wybrane tryby i kilka presetów.

Dzięki temu wyświetlacz naprawdę zwiększa komfort i możliwości kontroli nad grą, zamieniając zwykły pad w narzędzie w pełni dostosowane do indywidualnych potrzeb gracza. Tak naprawdę korzystam z niego regularnie.

O czym szerzej jeszcze nie wspomniałem?

Warto wspomnieć o triggerach, które można przestawić tak, aby działały jak standardowe przyciski, dzięki przełącznikom umieszczonym tuż obok nich z tyłu kontrolera. Dodatkowo Stealth Ultra posiada wszystkie standardowe przyciski Xbox, w tym logo Xbox, przycisk Share, Opcji i Podglądu. Pod przyciskiem Share znajduje się jeszcze jeden przycisk, który przekazuje kontrolę nad funkcjami pada bezpośrednio ekranowi, umożliwiając szybkie i swobodne modyfikacje ustawień.

Podstawka ładująca działa bardzo wygodnie – kontroler magnetycznie dopasowuje się i ładuje między sesjami, nawet gdy Xbox jest wyłączony. Obok niej znajduje się slot na nadajnik, który można zostawić w podstawce podczas gry. Wystarczy, że sama podstawka jest połączona z Xboksem.

A jak sprawuje się w grze?

Wziąłem na testy najnowszą, głośną premierę Crimson Desert, która słynie z dość skomplikowanego sterowania na kontrolerze. To idealny przykład, w którym Turtle Beach Stealth Ultra pokazuje swoje możliwości. Miałem okazję wykorzystać przełączalne spusty, dzięki czemu mogłem wykonywać mocniejszy atak w grze jednym palcem sprawniej – naprawdę wygodne rozwiązanie.

crimson desert zagadka sterowanie

Bardzo przydatne okazały się też tylne przyciski, którym przypisałem skok i sprint. Jeśli nadal zdarza Ci się odrywać palec od drążka kamery, żeby podnieść przedmiot lub wykonać skok, Stealth Ultra znacznie ułatwia sprawę. Gra na nim staje się po prostu komfortowa – po kilku godzinach trudno wyobrazić sobie powrót do standardowego kontrolera.

Jedyne drobne problemy, jakie napotkałem, to sporadyczne rozłączanie się kontrolera, mimo najnowszego firmware. Nie do końca wiem, co je powoduje, ale wystarczy, żeby podstawka ładująca z nadajnikiem znajdowała się możliwie najbliżej kontrolera – i problem znika całkowicie.

Ocena Turtle Beach Stealth Air

Turtle Beach Stealth Ultra to kontroler, który łączy niską wagę, wygodę i zaawansowane funkcje, takie jak ekran Command Display, przełączalne spusty czy tylne przyciski. W praktyce sprawdza się zarówno w wymagających grach akcji, jak i precyzyjnych FPS-ach, a możliwość pełnej personalizacji profili, wibracji i mapowania przycisków sprawia, że jest narzędziem naprawdę dopasowanym do indywidualnego gracza. Dodatkowo stacja dokująca i wbudowany nadajnik zwiększają komfort użytkowania, a ergonomia samego pada zachęca do długich sesji bez zmęczenia dłoni. Jest to jeden z ciekawszych i bardziej funkcjonalnych kontrolerów na rynku.

Jeśli szukasz lekkiego i wygodnego kontrolera z możliwością szybkiej personalizacji i dodatkowymi przyciskami, Turtle Beach Stealth Ultra będzie strzałem w dziesiątkę.

Plusy

  • Niska waga i wysoki komfort użytkowania
  • Ekran Command Display z możliwością personalizacji i zapisaniem do 10 profili
  • Przełączalne spusty i tylne przyciski zwiększające wygodę w grach
  • W pełni kompatybilne przyciski z Xbox i wejście jack 3,5 mm
  • Regulowane podwójne silniki wibracyjne w uchwytach i spustach
  • Stacja dokująca z magnetycznym ładowaniem i miejscem na nadajnik

Minusy

  • Nadajnik nie może być za daleko, inaczej sporadycznie gubi kontroler
  • Tylne przyciski dają lekko wrażenie taniości materiałów
0
0
0

Podziel się:

Awatar Damian Cholewa
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *